Kategorie
Jeziorzany

Gmina Łysobyki…Rozdział 5. Ukaz o samorządzie gminnym cz.2.

kolejny odcinek – zapraszamy, kolejny odcinek – zapraszamy, kolejny odcinek – zapraszamy, kolejny odcinek – zapraszamy, kolejny odcinek – zapraszamy, kolejny odcinek – zapraszamy, kolejny odcinek – zapraszamy, kolejny odcinek – zapraszamy…

Strukturę gromady i gminy oparto na podobnych zasadach. Zarówno w jednej jak i w drugiej organem uchwalającym było ogólne zebranie uprawnionych członków – właścicieli spełniających cenzus: „W gminach i gromadach wioskowych administracja interesów gminnych i gromadzkich powierza się zebraniom gminnym i gromadzkim” (art. 6), a dalej „Osobom nie mającym z mocy przepisów wyraźnego prawa uczestniczenia w czynnościach zebrania nie tylko należeć do jego obrad, ale nawet być na nich obecnymi zabrania się”(art.8).[1]

De facto nie było, zatem wybieranego organu uchwalającego, władza wykonawcza zaś była jednoosobowa: sołtys w gromadzie, wójt w gminie, wybierani przez zebrania, ale pod silnym – w praktyce decydującym – wpływem administracji powiatowej. Ponadto organ wykonawczy w gminie czy gromadzie zajmował stanowisko nadrzędne, co było zgodne z zamysłem reformy (centralizacja administracji a tym samym łatwość jej kontrolowania). Zebrania, szczególnie gminne, były zbyt liczne, aby sprawnie funkcjonować. Poza tym ich kompetencje były ustawowo bardzo ograniczone. Nie sprzyjała też obradom praktyka obradowania pod gołym niebem. Dlatego też trudno mówić o faktycznym samorządzie w gminie wiejskiej Królestwa.

W skład zebrań gminnych wchodzili wszyscy pełnoletni gospodarze gminy bez względu na wyznanie, posiadający co najmniej 3 morgi gruntu. Dla mieszkańców osad cenzus ten obniżono do ½ morgi. Prawa uczestnictwa w zebraniach odmówiono pozostającym pod śledztwem, sądem, dozorem policji na mocy wyroku sądowego.[2] Ukaz z dnia 12 I 1867r. przyznał prawo obecności na zebraniach przedstawicielom organów rządowych mającym nadzorować wykonywanie praw o włościanach, co otwierało im możność wpływu na uchwały, często wykorzystywaną na przykład przy forsowaniu wprowadzenia języka rosyjskiego w urzędowaniu gminnym. O ile niektórym osobom mającym do czynienia z wymiarem sprawiedliwości uchylano zakaz uczestnictwa w zebraniach, to jednak dotyczył on niezmiennie uczestników powstania styczniowego i ruchów antyfeudalnych lat czterdziestych i pięćdziesiątych, miejscowej inteligencji (duchowieństwa, urzędników policji powiatowej), choćby byli posiadaczami odpowiedniej ilości gruntów. Kontrowersyjna była także sprawa udziału kobiet. Regulowano to zasadą dobrowolności, cenzusem majątkowym (1,5 – 3 morgi ziemi, zależnie od guberni). Zdaniem generał – gubernatora warszawskiego: „sama obecność kobiet na zebraniach gminnych była szkodliwa, ponieważ wtrącały się do rozpatrywanych spraw i popychały chłopów do nieporządków”. Stanowisko ministra opierało się na zasadzie, że „skoro w przepisach o zebraniach gminnych nie powiedziano o kobietach, wobec tego nie mają prawa udziału w zebraniach zgodnie z art. 14, a tym samym nie mają prawa głosu przy decydowaniu spraw rozpatrywanych na zebraniach.”[3] W guberni lubelskiej zdania na temat tej decyzji były podzielone, gdyż nie notowano przypadków zakłócania przez kobiety porządku na zebraniach, często reprezentowały za to na nich wolę mężów. Mimo to naczelnicy powiatów otrzymali zalecenie stosowania surowych rygorów wobec kobiet przychodzących na zebrania (kara pieniężna), na mocy postanowienia generał – gubernatora z 24 II / 8 III 1880r.

Zebrania zwoływał wójt i przewodniczył im. Obowiązany był to czynić 4 razy do roku. Postanowienie Komitetu Urządzającego z 19 IV 1864r. uściślało terminy zwoływania zebrań i wprowadzało jednolite zasady we wszystkich gminach: druga połowa marca, czerwca, września i grudnia, – czyli wówczas, gdy zawieszone były prace polowe, w dni świąteczne. Poza tym zwoływanie zebrań nadzwyczajnych dopuszczano jedynie „w przypadkach nagłych i niecierpiącym zwłoki”. Terminy zebrań wyborczych z kolei wyznaczał naczelnik powiatu w porozumieniu z komisarzem do spraw włościańskich.[4] Wójt był wyłączony od przewodniczenia tylko w sprawach rachunków i przy wyborach, kiedy przewodniczył jeden z sołtysów. Zebranie i jego uchwały były ważne „(…) kiedy zapadną pod przewodnictwem wójta gminy lub jego zastępcy sołtysa i wobec najmniej połowy gospodarzy , prawo głosowania na zebraniu mających” (art.17).[5] Przy głosowaniu posługiwano się zasadą bezwzględnej większości , a przy równej liczbie głosów decydujący był głos wójta „większość pozostanie przy tej połowie , do której wójt się przyłączy”(art. 18).[6] Większości kwalifikowanej 2/3 głosów wymagała jedynie uchwała rozporządzająca własnością gminy będącą w użytkowaniu wszystkich mieszkańców. Ukaz z 1864r. kompetencje zebrania gminnego określał jako: „(…) a) wybór wójta gminy , ławników , pisarza i innych urzędników gminnych (…) ; b) uchwały we wszelkich interesach gospodarczych i innych całej gminy dotyczących ; c) środki opiekuńcze oraz urządzenie szkółek gminnych ; d) ustanowienie i rozkład składek gminnych i ciężarów , odnoszących się do całej gminy ; e) sprawdzenie działań i rachunków osób z wyboru gminy urzędujących ; f) rozporządzenie nieruchomym majątkiem całej gminy , w użytkowaniu wspólnym wszystkich jej mieszkańców będącym , jako to : gruntami odłogiem leżącymi lub w pastwiska obróconymi itp. ; g) wybór pełnomocników do interesów gminy ; h)wyrzeczenie we wszystkich takich wypadkach , w których na zasadzie ogólnego prawa lub według szczególnych o włościanach postanowień , lub też wskutek pojedynczych rozporządzeń Rządu zajdzie potrzeba czy to zgodzenia się co całej gminy , czyli też jej wyrzeczenia”.(art. 16).[7] Na podstawie postanowienia Komitetu Urządzającego z 27 X 1866r. do powyższych dodał obowiązek rozkładu między mieszkańców gminy powinności roznoszenia ekspedycji urzędowych (listów, zawiadomień) oraz dawania podwód (zdarzało się, że rozkładał je sam wójt). W osadach powstałych z dawnych miasteczek, które stanowiły odrębne gminy, skład zebrania gminnego i jego kompetencje zmodyfikowano w latach 1869 – 1870. W skład zebrania wchodzili tam wszyscy mieszkańcy posiadający jakąkolwiek nieruchomość prawem własności lub wieczystej dzierżawy. Do kompetencji jego należał jedynie wybór wójta i innych urzędników oraz sprawdzanie ich czynności. Wszelkie inne kompetencje zebrania gminnego należały w tych osadach do odbywanego osobno zebrania gromadzkiego.[8] Obok zebrania ogólnego mogły być zwoływane oddzielne zgromadzenia tych właścicieli, którzy otrzymali na własność grunty w wyniku uwłaszczenia, dla podejmowania decyzji w sprawie używania gruntów będących w ich wspólnym użytkowaniu. Analogiczne osobne zgromadzenia mogły istnieć w tych osadach dla ludności żydowskiej dla zarządu wspólnym majątkiem należącym do tej ludności (domy modlitwy, cmentarze, łaźnie itd.).[9] Uchwały zebrania gminnego musiały być protokołowane jedynie wtedy, gdy odnosiły się do spraw ważniejszych, czyli rozporządzania majątkiem wspólnym gminy, uchwał mających obowiązywać na znaczny okres, uchwał, których zapisania zebranie zażądało. Istniał poza tym zapis w ukazie, który przewidywał, że: „Jeśliby (…) zebranie gminy nie sporządziło w swoim czasie rozkładu ciężarów skarbowych i gminnych między mieszkańców gminy , to w takim razie wójt gminy uprzedzi najprzód zebranie , że on sam rozkład ten sporządzi. A jeśli i to nie odniesie skutku, to wówczas wójt gminy razem z ławnikami i sołtysami i pod wspólna ich odpowiedzialnością rozkład wspomniany niezwłocznie sporządzą i wprowadzą w wykonanie; o czym wójt gminy naczelnikowi powiatu przy dołączeniu kopii rozkładu doniesie.” (art. 16)·

Zebrania gromadzkie grupowały wszystkich pełnoletnich chłopów – gospodarzy, kobiety („Włościanki w posiadaniu osad będące i prowadzące gospodarstwo na własną rękę mogą, jeśli zechcą, uczestniczyć w zebraniach gromady wioskowej na równi z innymi gospodarzami”- art.100).[10] Zwoływane były przez sołtysa „w razie potrzeby”. Zebranie wybierało sołtysa, sprawdzało jego rachunki oraz było organem uchwałodawczym gromady w sprawach gospodarczych: rozporządzanie gruntami wspólnie użytkowanymi („(…) rozdzielenie takich gruntów między miejscowych gospodarzy ,(…) zgodzenie się na segregację wspólnie z dziedzicem lub innymi wioskami posiadanych pastwisk lub też na ustąpienie lub zamianę różnych w jakich bądź dobrach na korzyść włościan zapewnionych służebności i użytków , jako to : wolnego pasania w lasach i na gruntach folwarcznych , zbierania gałęzi , suszu , ściółki, pobierania drzewa na budowle , grodzenie , opał itp.” (art. 104)[11] , budynkami gromadzkimi , szkołami , szpitalami oraz finansowych poprzez uchwalanie składek na potrzeby gromady) . Postanowienie Komitetu Urządzającego z 13/25 X 1866r. dodało do tych kompetencji obowiązek rozkładu między mieszkańców straży nocnej na wsi. Nieco inaczej określano kompetencje zebrania gromadzkiego, którego terytorium stanowiło równocześnie gminę. Wówczas do zadań zebrania gromadzkiego należały również wszelkie uchwałodawcze kompetencje zebrania gminnego z wyjątkiem wyboru organów gminy i sprawdzania ich czynności. Uprawnienia zebrań jednakże nie były przez chłopów w pełni wykorzystywane – szczególnie uchwałodawcze i kontrolne. Krytycznie była oceniana problematyka zebrań i postawa chłopów, podkreślano ich bierność i nieufność.

Rola zebrań gminnych była ograniczana zarówno przez politykę władz, jak i postawę samych chłopów. Z reguły, więc zebrania zajmowały się rozkładaniem ciężarów gminnych i wyborami urzędników. W latach 1864 – 1870 podejmowano wiele decyzji z pominięciem zebrań gminnych.[12] Niezgodność głoszonych haseł z praktyką pogłębiała nieufność chłopów do władzy i patronujących im instytucji. Zmniejszało się zainteresowanie chłopów instytucją gminy, co wpływało niekorzystnie na rozwiązywanie problemów nurtujących wieś.[13] Rzutowało to także na rzetelność pracy zarządów gmin. Malała frekwencja na zebraniach gminnych i częstotliwość ich zwoływania, do tego stopnia, że w 1873r. na gminę przypadało niespełna 5 zebrań rocznie, ale w przeciwieństwie do Galicji były one nadal zebraniami ogólnymi.[14] Stopniowo jednak kurczyły się i kompetencje takiego zebrania. Obok przynależności terytorialnej poszczególnych wsi bardzo istotną sprawą była lokalizacja siedziby urzędu gminnego.[15] Ukaz z 1864r. zakładał, że urząd powinien być zlokalizowany we wsi leżącej pośrodku gminy, co było podyktowane między innymi potrzebą dobrej komunikacji. Znalezienie odpowiednich pomieszczeń dla urzędu gminnego w miejscowościach o korzystnym położeniu było dużym problemem. W gminach utworzonych na obszarze dóbr rządowych i donacyjnych oraz w wielkich latyfundiach magnackich kancelaria wójta gminy z reguły znajdowała się w oddzielnych pomieszczeniach. Budynki te przekazane zostały dla urzędów gminnych i uwalniało to chłopów od ponoszenia kosztów związanych z budową kancelarii gminnej. Sytuacja lokalowa urzędów gminnych uległa poprawie w związku z likwidacją małych miast, które jako osady na prawach gromady włączone zostały do gmin wiejskich. W większości z nich zlokalizowano siedziby urzędów gminnych. Zgoła inaczej przedstawiała się sytuacja w dobrach prywatnych, gdzie dziedzic jako wójt załatwiał we własnym domu sprawy administracyjne i przechowywał dokumenty urzędowe. Władze sprawę zapewnienia pomieszczeń dla powstających w tych dobrach urzędów gminnych uznały za pilną. Do czasu wybudowania przez mieszkańców gminy własnego obiektu na kancelarię umieszczano ją na okres przejściowy w budynkach zastępczych, przede wszystkim wygospodarowywano pomieszczenia w obiektach dworskich położonych na terenie wsi. Instrukcja z 19/31 III 1864r. zezwalała na okres przejściowy na umieszczenie kancelarii w mieszkaniu nowego wójta bez względu na jego zamieszkanie.[16] Budynki chłopskie z reguły nie nadawały się do tego celu, były ciasne i łatwopalne, a wieś przeludniona sama cierpiała na niedostatek pomieszczeń mieszkalnych. Z braku odpowiednich pomieszczeń na kancelarię w miejscowościach wyznaczonych na siedzibę gminy czasowo przenoszono ją do innej miejscowości, nierzadko położonej na końcu gminy. Utrudniało to kontakt chłopów z urzędem gminnym i zmuszało jej mieszkańców do budowy kancelarii w pierwszej kolejności. Niekiedy władze przychodziły chłopom z pomocą dając drewno z lasów rządowych za połowę ceny pod warunkiem realizacji inwestycji w ciągu roku. Budowa kancelarii była kosztowna, często przekraczała możliwości wsi, dlatego przez wiele lat mimo nalegań władz powiatowych chłopi nie podejmowali jej budowy. Jak wynika ze sprawozdań komisarzy włościańskich i naczelników powiatów składanych gubernatorowi lubelskiemu w 1870r. połowa gmin nie posiadała odpowiednich pomieszczeń na kancelarię i areszt gminny , co ich zdaniem utrudniało pracę zarządowi gminnemu i wpływało ujemnie na bieg spraw urzędowych.

Ukaz o urządzeniu gmin wiejskich przewidywał jako konieczne organy w gminie wójta i ławników (pisarza początkowo tylko fakultatywnie).[17] Wybory ławników były niepopularne i w 1879r. zamieniono ich na pełnomocników gminnych wybieranych na roczną kadencję (ławnicy sprawowali swą funkcję przez trzy lata). W gromadzie sołtys był przedstawicielem gminy, jak i jedynym organem administracyjnym gromady. Coraz bardziej wzrastała pozycja pisarza gminnego. Ukaz ponadto określał warunki konieczne dla uzyskania tych stanowisk wymagając, aby wójtowie, ławnicy i sołtysi mieli prawo do udziału w zebraniach, które ich wybierały.[18] Kandydaci na wójtów powinni posiadać przynajmniej 6 morgów ziemi, zaś na ławników – 3. Nie wymagano od nich umiejętności czytania i pisania. W momencie wprowadzania organizacji gminnej odsetek wójtów – analfabetów wynosił 54%, dziewięć lat później już tylko 34%. Gubernia suwalska miała wówczas jedynie 3% wójtów – i niewiele ponad 25% ławników analfabetów, podczas gdy radomska 62% wójtów i 75% ławników. W powiecie radomskim w 1867r. piśmienni stanowili w samorządzie zaledwie 5%, a dwadzieścia lat później umiało pisać 30% wójtów.[19] Istniały także czynniki wykluczające kandydatów: wyznanie niechrześcijańskie, brak okresu 3 – letniego domicylu, skazanie na kary pociągające za sobą utratę prawa do uczestnictwa w zgromadzeniu. W późniejszym okresie (po 15 latach) złagodzono te niewykonalne warunki: cenzus majątkowy obniżono z 6 do 3, a w gromadach będących osadami z 3 do 1,5 morgi.[20] Naczelnik powiatu miał prawo dwukrotnie unieważnić wybory wójta. W gruncie rzeczy była to, zatem nominacja rządowa tylko w zawoalowanej formie.

Pierwsze wybory wójtów odbyły się 31 III 1864r. pod kierownictwem naczelników powiatów, którzy byli zobowiązani do osobistego dopilnowania, aby na te urzędy wybierano „samych chłopów godnych zaufania i roztropnych, którzy winni być czynnymi obrońcami porządku społecznego i tarczą przeciw rewolucyjnym dążeniom szlachty”.[21] Jak się okazało narzucanie kandydatów przez naczelników powiatów było później stałą praktyką. W latach 1868 – 1873 władze usunęły przed upływem kadencji 536 wójtów.[22] Duży ich odsetek stanowili zwolnieni za wykroczenia finansowe i niezgodne z przepisami wyroki sądów gminnych. Chłopi z kolei zarzucali wójtom łapownictwo i nadużywanie władzy. Wójt miał tej władzy w Królestwie więcej niż w Galicji, a w daleko mniejszym stopniu był reprezentantem wsi. Poza tym naczelnik mógł bardzo łatwo obalić wójta, gdy ten był nieprawomyślny na przykład, gdy ten opowiedział się po stronie wsi w konflikcie z dworem, co miało kwalifikację przestępstwa politycznego. Zapis ten był używany głównie do usuwania z funkcji wójtów autentycznych przywódców chłopskich, na przykład byłych powstańców z 1863r., cieszących się ich zaufaniem i poparciem, wybieranych przez nich nierzadko na urzędy gromadzkie.[23] W czasie urzędowania organy samorządu pozostawały pod bezpośrednim zwierzchnictwem naczelnika powiatu. Był on, więc nie tylko organem nadzorczym, ale przełożonym służbowym tych organów. Wójt zależny od władz rządowych w zupełności, był formalnie w gminie organem decydującym. O ile początkowo wieś wykazywała duże zainteresowanie wyborami wójtów, to słabło ono wyraźnie wraz ze zwiększaniem się ingerencji czynników administracyjnych w tej kwestii.[24] Wójt obowiązany był: „(…) a) ogłaszać (…) prawa i wszelkie rozporządzenia Rządu oraz strzec szerzenia się w gminie podrobionych ukazów i szkodliwych dla publicznej spokojności pogłosek ; b) czuwać troskliwie nad utrzymaniem porządku w miejscach publicznych i nad bezpieczeństwem osób i własności (…) ; c) zapobiegać żebractwu , przytrzymywać włóczęgów , zbiegów i dezerterów wojskowych i dostawiać ich policyjnej zwierzchności ; d) donosić natychmiast zwierzchności o samowolnie wydalających się z gminy i o wszelkich popełnionych w gminie przestępstwach i nieporządkach ; e) przedsiębrać wszelkie nakazane policyjne zaradcze środki , chroniące od pożarów , od pomoru bydła i od tym podobnych klęsk ; f) zaradzać sobie we wszelkich nadzwyczajnych we wszelkich nadzwyczajnych zdarzeniach , jako to : w razie pożarów , wylewów wód , chorób epidemicznych pomoru bydła lub innych ogólnych klęsk i natychmiast donosić policyjnej zwierzchności o wszelkich nadzwyczajnych w gminie wydarzeniach ; g) przedsiębrać wszelkie nakazane policyjne zaradcze środki zapobiegające wszelkiego rodzaju przestępstwom i wykroczeniom , a w razie ich popełnienia zabezpieczyć ślady przestępstwa , dochodzić i zatrzymać winowajców oraz dostawić ich zwierzchności do dalszego z nimi postąpienia ; h) wykonywać w przepisanych prawem wypadkach wyroki sądu gminnego i innych władz sądowych oraz egzekwować wszelkiego rodzaju należytości ; i) czuwać nad całością zajętych w gminie z mocy wyroków sądowych nieruchomości i ruchomości i dostawiać te ostatnie na miejsca publicznej ich sprzedaży oraz mieć dozór nad bezpiecznym przechowywaniem znalezionych w gminie lub odebranych od osób podejrzanych efektów , broni itp., pod względem spraw gminnych i administracyjnych ; j) zwoływać i zamykać zebranie gminy oraz utrzymywać w nim należyty porządek ; k) wnosić na jego obrady wszelkie interesy potrzeb i dobra gminy dotyczące ; l) wykonywać zapadłe na mocy prawa w zebraniu gminy uchwały , które porządkiem niniejszym ukazem wskazanym nastały ; m) czuwać nad dobrym utrzymaniem w gminie dróg, mostów, grobli, przewozów itp. ; n) rozciągać nadzór nad sołtysami jako też nad wszelkimi innymi urzędnikami gminnymi , ażeby ściśle wypełniali włożone na nich obowiązki ; o) czuwać nad należytym wypełnieniem wszelkiego rodzaju rządowych i gminnych powinności , tak pieniężnych , jako też wymaganych w naturze , a zarazem wojskowego zaciągu ; p) naznaczać kwatery dla wojsk w gminie rozlokowanych i dostarczać podwody tak na wojenne , jak i inne rządowe potrzeby ; q) zarządzać funduszami gminy pod odpowiedzialnością za ich całość i zgodne z prawem użycie; r) czuwać nad całością i nietykalnością nieruchomości , ogólną własność gminy lub jej instytucji stanowiących , mieć dozór nad gruntami opuszczonymi w gminie ; s) wydawać mieszkańcom gminy w przypadkach prawem pozwolonych i w przepisanym porządku paszporty i świadectwa przesiedlenia ; t) mieć dozór nad ugodzonymi czasowo w obrębie gminy najemnikami , robotnikami i służącymi oraz nad ścisłym wypełnieniem przez nich zobowiązań względem najmujących ; u) mieć dozór nad karczmami , austeriami i wszelkimi tego rodzaju zakładami oraz przestrzegać rzetelność miar i wag w publicznych miejscach sprzedaży ; v) mieć dozór nad szkołami , szpitalami , ochronami i wszelkimi innymi dobroczynnymi zakładami gminy , jeśli do niej należą lub jej kosztem powstały.”(art.24).[25]

Ukaz jako główne zadanie wójta uznał obowiązek policji ( „Wójt gminy odpowiada za utrzymanie porządku i spokojności w gminie” (art. 22).[26] Zmieniło się to po 31 XII 1866r., gdy ukaz powołał do życia straż ziemską, która miała pilnować porządku i bezpieczeństwa publicznego zwalniając od tego wójta. Zapisano przy tym, że straż ziemska nie pozostawała w „żadnej zależności” od wójtów, a jednocześnie ma się „nie wdawać w rozporządzenia władz gminnych i wioskowych”.[27] Natomiast zaznaczyć należy, że miała prawo donoszenia naczelnikowi powiatu o „gnuśności i bezczynności władzy” wójta lub sołtysa przy braku takiego wzajemnego prawa dla wójta, czyniło ze straży ziemskiej czynnik kontrolujący wójtów i sołtysów. Jako organ pomocniczy dla poszczególnych działów administracji działał wójt w zakresie administracji skarbowej przez pomoc w ściąganiu danin państwowych, przy kontroli przestrzegania przepisów o akcyzie do trunków i tytoniu; a także administracji wojskowej poprzez przeprowadzanie poboru do armii, kwaterunkach i podwodach na jej potrzeby. W zakresie wymiaru sprawiedliwości wójt mógł sam karać za wykroczenia grzywną 1 rubli srebrnych z zamianą na robotę publiczną do 2 dni lub aresztem do 2 dni.[28] Ponadto przeprowadzał wykonanie wyroków sądów gminnych, a od 1875r. sędziego pokoju w sprawach cywilnych. Był wójt również organem pomocniczym sądów powszechnych doręczając wezwania sądowe w sprawach karnych i cywilnych. Zakres działania rozległy, swoboda działania równie wielka, a równocześnie wójt to osoba często nie umiejąca czytać, formalnie podległa naczelnikowi powiatu, faktycznie zaś zależna od strażnika ziemskiego. Taki był jedyny „samorządny” organ administracji w Królestwie Polskim.

Sołtys łączył funkcje organu samorządu gromadzkiego mającego wykonywać uchwały zebrania gromady i funkcje pomocnika wójta: „(…) nie czekając jego rozkazów przychodzi mu w pomoc we wszelkich czynnościach policyjnych i innych na wójta gminy włożonych” (art. 30).[29] Ta druga sfera jego działalności – podległość wójtowi , którego „legalne rozkazy” miał wykonywać bezwarunkowo , czyniła go zależnym od aparatu przełożonych nad nim władz w stopniu jeszcze wyższym niż wójta , jednakże stopniowo uniezależniał się on od wójta . „Władza sołtysa, (…), rozciąga się na wszystkich mieszkańców gminy , w szczególności zaś na mieszkańców na mieszkańców tej wioski lub kolonii , która go obrała. Nieposłuszeństwo i opór sołtysowi pociąga tę samą karę za sobą, jakiej ulegają nieposłuszni i opierający się wójtowi gminy”.(art.32) [30]

Stanowisko pisarza gminnego początkowo przewidywane było jedynie fakultatywnie przez ukaz, ale praktyka wykazała, że zebrania gminne opowiedziały się w większości za ustanowieniem tego urzędnika.[31] Pojawił się ponadto nacisk ze strony władz naczelnych, które widziały w nim najsprawniejsze narzędzie swego działania na terenie gminy. Pisarza gminnego powoływać miało bądź zebranie gminne, bądź miał on być zatrudniany drogą najmu tj. umowy o pracę przez wójta, ławników i sołtysów. Przepis ten był jednak fikcją, ponieważ w okresie zarządu wojenno – policyjnego mianowali pisarzy naczelnicy wojenni powiatów, oni też ich zwalniali wedle własnego uznania. Powstała, zatem zależność, w ukazie nieprzewidziana, od powiatowej władzy rządowej. Równocześnie pod osłoną tej władzy rodziła się faktyczna niezależność pisarza od organu, który był wedle ukazu jego przełożonym, od wójta. Wynikało to z traktowania pisarza gminnego jako osoby cieszącej się zaufaniem naczelnika powiatu. Kontrola wójta – analfabety nad kancelarią była fikcją. „Pisarze wywierają znaczny wpływ na osoby administrację gminy składające, przy czym te ostatnie (…) patrzą na takich pisarzy jako na specjalnych urzędników od nich nie zależnych”– stwierdzał urzędowy dokument po dziesięciu latach praktyki.[32] Pod zwierzchnictwem naczelnika powiatu faktycznymi rządcami gminy byli pisarz i strażnik ziemski. Ze stanu chłopskiego w chwili organizowania gmin „ukazowych” wywodziło się 16% pisarzy.[33]

Ważnym ogniwem samorządu był sąd gminny stworzony na wzór ’волостных судов’ w Cesarstwie.[34] Do czasu reformy sądowej z 1876r. sąd gminny składał się z wójta i 2 lub 3 ławników„(…) wybiera [ich] zebranie gminy w liczbie 2 lub 3 na każdą gminę , stosownie do jej obszerności. Ilu (…) każda gmina ma obrać naczelnik powiatu stanowi”(art.39) mianowanych na trzy lata , spełniających cenzus majątkowy posiadania 6 mórg ziemi , mających 25 lat i nie karanych. Ławnicy byli zatwierdzani i odwoływani przez naczelnika powiatu. W roku 1871 na 1339 gmin w 559 było po 3 ławników, a w pozostałych po 2. Strukturę społeczną ławników ilustruje tabela[35] :

Warstwa społeczna

 

 

Liczba

 

 

Procent całości

 

 

Chłopi

2837 87,3%
Szlachta 187 5,6%
Mieszczanie 223 7,1%
Ogółem 3247 100%

Chłopów wśród ławników było ponad 80%, a nawet 90% w guberniach lubelskiej i suwalskiej (wyj. Gubernia łomżyńska i płocka – 72%). Od kandydata na ławnika nie wymagano żadnych kwalifikacji, dlatego wśród tych urzędników przeważali analfabeci, co miało niekorzystne skutki dla czynności sądu, w którym zasiadali. Sądowi gminnemu podlegali wszyscy mieszkańcy gminy (stali i czasowo zamieszkujący) z wyjątkiem wojskowych. Każdy mieszkaniec gminy odpowiadał przed prawem zgodnie z miejscem zamieszkania z tym, że: „(…) a) jeśli kto popełni jakie wykroczenie nie w gminie , w której ma zamieszkanie , a w innej gminie , to odpowiada przed sądem tej ostatniej gminy ; b) od woli poszukującego zależy dochodzić szkód i żądanego wynagrodzenia albo przed sądem tej gminy , w której szkoda zrządzona została , albo tej , do której poszukiwany należy , ilekroć tenże zrządził szkodę mieszkańcowi gminy lub komu obcemu w jego polach , łąkach , pastwiskach , w lesie , pasiece i tym podobnie , równie i wtenczas , jeśli najemnicy , robotnicy lub rzemieślnicy nie należący do gminy , a tylko w niej najęci do robót gospodarczych , do posługi , do fabryk i do rzemiosła , zadłużyli się lub zrządzili jaką szkodę gospodarzowi , lub też innemu mieszkańcowi gminy , lub na koniec wtenczas , jeżeli przejeżdżający zadłużyli się i zrządzili szkodę w zajezdnym domu , w karczmie , w traktierni itp. lub też rzemieślnikowi i w ogólności komukolwiek z mieszkańców gminy”(art. 43).[36]

Sąd gminny zbierał się zazwyczaj raz w tygodniu pod przewodnictwem wójta o stałej godzinie , co podawane było do publicznej wiadomości. Według ustaleń z 1864r. do jego kompetencji należało sądzenie drobnych spraw karnych i występujących na wsi, które obejmowały przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu, moralności, naruszenia cudzej własności, zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców gminy i inne wykroczenia przeciwko osobom prywatnym.[37] Za drobne przewinienia sąd mógł udzielić obwinionemu nagany lub upomnienia, nałożyć grzywnę w wysokości do 3 rubli srebrnych z zamianą na dwa dni robót publicznych lub zastosować karę aresztu do 7 dni z możliwością zamiany jej na pracę w domu zarobkowym lub przy robotach publicznych. Ze spraw cywilnych sądy gminne miały prawo rozpatrywać sprawy i skargi o naruszenie własności ruchomej, dotyczące zobowiązań osobistych, wynagradzania szkód oraz skargi osobiste, jeżeli wartość przedmiotowa skargi nie przekraczała 30 rubli srebrnych. W sprawach cywilnych ustawa wyznaczała sądowi rolę arbitra nakłaniającego strony do ugody. Pojednanie się stron zwalniało obwinionego od kary. Wyroki ogłaszane były przez wójta lub jego zastępcę w obecności wszystkich członków sądu i podlegały natychmiastowemu wykonaniu pod nadzorem wójta i sołtysa. Sądy gminne miały złą opinię w oczach komisji włościańskich.[38] Komitet Urządzający podjął sprawę rozszerzenia ich kompetencji. Mimo, iż większość spraw przekraczała 30 rubli, chłopi zwracali się o ich rozpatrzenie do sądu gminnego, gdyż sprawa była załatwiana taniej i szybciej niż w sądzie powszechnym. Przypadków pozytywnej oceny pracy sądów gminnych przez obszarników było niewiele. W 1865r. sądom gminnym przekazano sprawy spadkowe, przy czym Komisja Włościańska miała prawo kasacji wyroków sądu gminnego w tej dziedzinie. Poza tym przy sprawach spadkowych skład sądu gminnego poszerzany był o zastępców. Statystykę rozpatrywanych przez sądy gminne w 1869r. spraw przedstawia tabela [39]:

Rodzaj spraw Ilość spraw danego rodzaju Procent całości
Karno – policyjne 71 158 68%
Cywilne 28498 28%
Spadkowe 4188 4%

Wyroki zaskarżone stanowiły 5% ogółu, czyli 4916. Nieznajomość prawa przez wójta i ławników wpływała na podejmowanie przez sąd gminny niewłaściwych decyzji i przekraczanie przewidzianych kompetencji. Duży wpływ na ferowane wyroki sądu miał pisarz, mimo, iż nie dysponował prawem głosu na tymże. Chłopi, zatem zabiegali o jego poparcie.[40] Źle funkcjonujące, niekompetentne i stronnicze sądy podporządkowane były czynnikowi administracyjnemu w osobie wójta jako przewodniczącego sądu i jego władzom zwierzchnim. W reformie sądów gminnych chodziło głównie o wprowadzenie fachowości do sądu gminnego i oddzielenie funkcji wójta od stanowiska przewodniczącego sądu gminnego.

Ukazem z 3 III 1875r. ujednolicono organizację sądownictwa i postępowania sądowego na terenie całego Cesarstwa Rosyjskiego. W miejsce sądów gminnych utworzono okręgi sądowe wiejskie obejmujące swym zasięgiem 2 – 4 gminy. Po reformie sądowej nastąpiła zmiana istoty i zadań urzędu wójta gminy.[41]

W kilku ogólnikach określono w ukazie podstawy materialne służące do utrzymania gminy.[42] Zatem głównym źródłem dochodu miała być składka uchwalana i rozkładana przez zebrania ogólne. Płatnikami jej byli właściciele nieruchomości, przy czym ustawa nie precyzowała podstaw naliczania składki i dysponowania dochodami (ustalanie płac urzędników, rozdział funduszy na wszelkie potrzeby) pozostawiając to w gestii samorządu. Gmina poza tym miała obowiązek dostarczania szarwarków dla budowy i naprawy dróg, mostów, regulacji rzek, wypełniania różnych powinności transportowych, kwaterunkowych, roznoszenia przesyłek rządowych itp. Gromady wioskowe utrzymywać miały ponadto straż nocną.

  1. Samorząd gminny w opinii współczesnych

Ocena reformy gminnej przez jej współczesnych była zróżnicowana.

Prorządowa historiografia rosyjska nie miała żadnych zastrzeżeń do postanowień ukazu wykazując tylko pozytywne ich skutki.[43]

Z kolei środowiska bardziej liberalne w Rosji dostrzegały pewne niedociągnięcia podkreślając znaczną demokratyzację ustroju gminnego.

Historiografia polska XIX i XX wieku zmierzała w kierunku coraz to ostrzejszej krytyki postanowień ukazu. Samorząd gminny uznawano za fikcyjny. Tak na przykład Smoleński sformułował opinię, że z jednej strony gmina wiejska została zreformowana i zdemokratyzowana, lecz poza tym jednocześnie dostrzegał w niej najniższe ogniwo administracji państwa, dzięki któremu carat miał większe możliwości oddziaływania i możliwości pacyfikacji aktywniejszych warstw narodu polskiego. Gmina wiejska pozbawiona była w swym rozwoju elementu „inteligentnego”, czyli duchowieństwa, sędziów pokoju i osób innych wolnych zawodów i właścicieli ziemskich niedopuszczonych do udziału w zebraniach gminnych.[44] Bulwersującą kwestią było także powierzenie zarządu nad gminą niepiśmiennym wójtom, którzy z czasem zostawali zdominowani przez pisarzy przypisujących sobie nierzadko prawa naczelników powiatów. Poza tym pisarz gminny był uważany za czynnik hamujący rozwój samorządu gminnego – jego autorytet zastraszał chłopów mających nawet poczucie słuszności.[45]

Najostrzejszą krytykę postanowień 1864 roku prezentowały pisma środowisk emigracyjnych.[46] Ukazy charakteryzowano w nich jako oszustwo, obdzieranie jednych bez korzyści dla drugich, obietnice bez możliwości wykonania.[47] Podkreślano, że realizacja przewyższała niesprawiedliwością same ukazy przynoszące ruinę większości właścicieli, zaś indemnizacja stanowiła jedynie ¼ realnej powinności. „Wytrwałość” przypominała, że Rząd Narodowy dał ziemie za darmo, zaś carat kazał za nie płacić i ściągał zaległe czynsze. Polemizowano z opinią rozpowszechnianą przez władze rosyjskie jakoby chłopi popierali carat, podkreślając, że miały miejsce fakty oporu polskiego.

W publicystyce obozu powstańczego występowały różnice zdań, jednak propaganda rosyjska ich nie podejmowała, gdyż jak się wydaje narzucenie chłopom podatku gruntowego stanowiło zbyt silny argument, aby prasa gadzinowa mogła angażować się w polemiki.

Historiografia polska okresu międzywojennego zdemaskowała polityczny charakter ustawy gminnej i fikcję samorządu w tym kształcie. To właśnie potrzeby administracji carskiej wymagały tworzenia dużych gmin, zaś wszelkie inne propagowane przesłanki były fałszywe i obłudne.[48]

Ukazy carskie 2 III 1864 roku o uwłaszczeniu i o samorządzie gminnym były negatywnie oceniane przez samych chłopów. Po pierwsze liczyli oni na więcej – i to zarówno ziemi jak też praw w dziedzinie samorządu.[49] Ziemie, które otrzymali to te, które użytkowali dotąd wraz z budynkami i pomieszczonym w nich inwentarzem. Na mocy ukazu mieli też prawo własności ziemi wcielonej przez dwory po 1846 roku bez możliwości rewindykacji obszarów zgarniętych przed tą datą. Niezadowolenie uwłaszczonych budziło poza tym umyślne pozostawienie do regulacji przez rząd carski kwestii serwitutów. Wspólne z dworem korzystanie z lasów, łąk i pastwisk powodowało sytuacje konfliktowe. Skrótowo i ogólnikowo zapisane w tabelach likwidacyjnych prawa serwitutowe umożliwiały dowolną ich interpretację przez strony zainteresowane, co prowadziło często do zatargów i oporu chłopów przed przyjmowaniem tabel likwidacyjnych.[50] Wówczas władze wykorzystywały tę sytuację do karania zbuntowanej części ludności wiejskiej aresztując zazwyczaj wójta, sołtysa albo też ławników sądu gminnego, gromada płacić musiała zaś karę pieniężną, niekiedy dochodziło do interwencji wojskowej.[51] Niechęć i wrogość wobec reformy potęgowała się szczególnie wśród zubożałej ludności wiejskiej zamieszkałej w osadach karczemnych, młynarskich i przy kuźniach, które zostały wyłączone z uwłaszczenia. Ludność tych osad zaliczona została do służby wolnonajemnej bez prawa posiadania ziemi. W guberni siedleckiej, gdzie było więcej niż w pozostałych, gospodarstw ponad 15 morgów walka z ukazami miała nie tyle charakter ekonomiczny, ile ideologiczny, gdyż tamtejsi chłopi byli aktywni w partyzantce 1863 – 1865 roku.[52] Ruch chłopski siłą rzeczy musiał wejść w konflikt z komisjami włościańskimi, tym bardziej, że jednym z zadań tych ostatnich było przeciwstawianie się wychodzącym poza ukazy żądaniom chłopów i szerzącym się defraudacjom.[53] Kolejnym źródłem konfliktów, szczególnie w latach 1869 – 1871, były sprawy pomiarowe. Wieś obawiała się, że ścisłe określenie granic wiązać się może z ograniczeniem jej praw.[54] Same władze carskie dalekie były od zadowolenia z postawy politycznej wsi. Jako najbardziej „niepewny” powiat w Królestwie Trepow wymieniał łukowski. W dniu 14 VI 1865 roku mieszczanie osieccy śpiewali pieśni patriotyczne, zaś we wsi Świercze zatrzymali się u drobnego szlachcica ludzie podający się za powstańców z byłego oddziału księdza Brzóski.[55] Jeszcze jesienią 1865 roku w Łukowskiem przeprowadzono obławy. W ciągu tegoż roku za przestępstwa podlegające sądom wojennym przetrzymywano w Królestwie 3800 osób w tym 1363 chłopów. Osławione adresy wiernopoddańcze, które Trepow traktował jedynie jako dowód siły caratu dały spośród 100 tys. podpisów w 1864 roku tylko ponad 30 tys. chłopskich. Podziękowań za ukazy uzyskano mniej, bo 178 (wobec 257 adresów wiernopoddańczych chłopskich) z liczbą 18340 podpisów, która według Trepowa winna być podwyższona w wypadkach, gdy podpisywał za wieś sołtys.

Chociaż w pierwszych wyborach wójtów chłopi brali tłumnie udział, to jednak z czasem ich zainteresowanie wobec samorządu w takiej formie słabło.[56] Zniechęceni zostali praktyką narzucania wójtów i sołtysów przez naczelników powiatów bez liczenia się z głosem wyborców. Poza tym zniechęcające dla mieszkańców wsi były rosnące ciężary i powinności wobec gminy. Nie zdobyli zaufania chłopów wójtowie, ani sołtysi wykonawcy decyzji władz powiatowych, utrudniający samorząd. Reforma sądów gminnych wcale nie przyczyniła się do poprawy stosunku wsi do administracji gminnej. Podstawowym wobec nich zarzutem była niesprawiedliwość stąd zjawisko odmawiania świadczeń na ich utrzymanie. Nieufność i niechęć chłopów wobec instytucji gminnych de facto nadzorowanych i kierowanych przez komisarzy włościańskich i naczelników powiatów pogłębiała się w miarę, jak poznawali przepisy prawne i doświadczali zmiennej polityki rządu. Z czasem prawo samorządności w gminach miały uzyskać gromady przez wybieranych pełnomocników gminnych, którzy mieli pełnić rolę organu kontrolno – doradczego wójtów i sołtysów.[57] Straż ziemska nie miała prawa wtrącać się do spraw gminnych i działalności jej władz.

Nowa fala zainteresowania chłopów zebraniami gminnymi została rozbudzona na wsi przez działalność Stronnictwa Narodowo – Demokratycznego. Projekt naprawczy samorządu gminnego odbiegał nieco od postulatów chłopskich z lat 1905 – 1907 , lecz wskazuje na fakt , że między innymi pod wpływem ruchu gminnego rząd dokonał rewizji ustawy z 1864 roku.[58]

[1] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., s. 423.
[2] Kukulski, op. cit., s. 168.
[3] Ibidem, s. 170.
[4] Ibidem, s. 172.
[5] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., s. 425.
[6] Ibidem, s.425.
[7] Ibidem, s. 424 – 425.
[8] K. Grzybowski, op. cit., s. 81 – 83.
[9] Ibidem, s. 83.
[10] Ibidem, s. 431.
[11] Ibidem, s. 432.
[12] K. Grzybowski, op. cit., s. 82.
[13] H. Brodowska, op. cit., s. 307.
[14] K. Grzybowski, op. cit., s. 82.
[15] J. Kukulski, op. cit., s. 178.
[16] Ibidem, s. 181.
[17] K. Grzybowski, op. cit., s. 83.
[18] Ibidem, s. 84.
[19] K. Groniowski, Uwłaszczenie chłopów w Polsce. Geneza, realizacja, skutki, Warszawa 1976, s. 162 – 163.
[20] K. Grzybowski, op. cit., s. 84.
[21] J. Kukulski, op. cit., s. 183.
[22] K. Groniowski, op. cit., s. 164.
[23] Ibidem, s. 164.
[24] H. Brodowska, op. cit., s. 157.
[25] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., s. 425 – 426.
[26] Ibidem, s. 425.
[27] K. Grzybowski, op. cit., s.86 – 87.
[28] Ibidem, s. 88.
[29] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., s. 427.
[30] Ibidem, s. 428.
[31] K. Grzybowski, op. cit., s. 89 – 90.
[32] Ibidem, s. 90.
[33] Ibidem, s. 90.
[34] Ibidem, s. 84 – 85.
[35] J. Kukulski, op. cit., s. 189.
[36] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., s.428 – 429.
[37] J. Kukulski op. cit., s. 189 – 190.
[38] Ibidem, s. 190.
[39] Ibidem, s. 191.
[40] Ibidem, s. 192.
[41] K. Groniowski, Uwłaszczenie chłopów w Polsce…, s.164.
[42] H. Brodowska, op. cit., s. 117.
[43] Za: Ibidem, s.118 nn.
[44] Ibidem, s. 122.
[45] Ibidem, s. 123.
[46] Na przykład pismo Wytrwałość
[47] Za: K. Groniowski, Realizacja reformy uwłaszczeniowej 1864 roku, Warszawa 1963, s. 37.
[48] H. Brodowska op. cit., s. 124.
[49] Ibidem, s.19.
[50] Ibidem, s. 26 – 27.
[51] S. Inglot, op. cit, s. 358.
[52] H. Brodowska, op. cit., s. 32 – 33
[53] K. Groniowski, op., cit., s. 62.
[54] Ibidem, s. 233.
[55] Ibidem, s. 223 nn.
[56] H. Brodowska op. cit., s. 306 – 307.
[57] Ibidem, s. 311.
[58] Ibidem, s. 310 – 311.

Kategorie
Jeziorzany

Gmina Łysobyki w latach 1870-1914. Rozdział 4. Ukaz o samorządzie gminnym.

2.2. Ukaz o samorządzie gminnym z 1864 roku

W 1864 roku wprowadzone zostały w Królestwie cztery ukazy.[1]

Pierwszy z nich, („Ukaz o uwłaszczeniu włościan”) zawierał główne zasady reformy uwłaszczeniowej, w tym „szczególną” opiekę rządu nad chłopem, precyzował dążenia, które czynił carat dla poprawy jego bytu, a uwłaszczenie określał jako „nagrodę za uległość prawu i wierność tronowi”. Głosił uwolnienie chłopów od wszelkich powinności feudalnych z dniem 15 IV 1864r., zniesienie wszelkich roszczeń dziedziców do egzekucji należności (art. 2), przyznanie chłopom praw do użytkowanych gruntów (art. 1). Ziemie zabrane po 1846r. miały być rewindykowane w ciągu trzech lat, pustki przydzielane miały być dawnym właścicielom (art. 5 – 8). Potwierdzone zostało także prawo włościan do serwitutów leśnych i pastwiskowych (art. 11). Pozostałe postanowienia tegoż ukazu dotyczyły budynków, propinacji i zniesienia powinności zwyczajowych.

Ukaz „o urządzeniu gminy wiejskiej” tworzył nową organizację administracji (samorząd) na wsi przez przekazanie władzy wójtów osobom wybieranym spośród lokalnej społeczności.

Ukaz „o komisji likwidacyjnej” regulował sprawy odszkodowania dla ziemiaństwa za ziemie oddane na własność chłopom.

Z kolei czwarty ukaz nosił tytuł „o wprowadzeniu w życie trzech ukazów poprzednich” określał kompetencje nowo powołanych władz włościańskich oraz procedurę realizacji aktów uwłaszczeniowych.[2]

Generalnie rzecz biorąc ukazy te przyznawały chłopom na własność ziemię, którą użytkowali. Reformy uwłaszczeniowe nie zlikwidowały wielkiej własności ziemskiej, ani też nie znosiły wszystkich instytucji feudalnych na skutek, czego ziemiaństwo zdołało utrzymać wpływową pozycję w społeczeństwie.[3] Mocą aktów prawnych tzw. ukazów nadano quasi – kapitalistyczny charakter stosunkom własnościowym. Ukaz o urządzeniu włościan z 2 III 1864r., w art. 1 precyzował: „Grunta zostające w posiadaniu włościan (to jest osady włościańskie), tak w dobrach prywatnych i najmiłościwiej rozdarowanych (majoratskich), jako też w dobrach instytutowych (różnych zakładów) i rządowych, przechodzą na zupełną własność włościan w posiadaniu tych gruntów będących”[4] serwituty, z których korzystali (art. 11): „Włościanie (…) Zachowują prawo do tych służebności i użytków, z których dotychczasowo korzystają na zasadzie tabel prestacyjnych, kontraktów, umów słownych lub zwyczaju jako to: prawo otrzymywania drzewa na budowle i na opał, zbierania gałęzi, suszu, ściółki, prawa pasania w lasach dziedziców oraz na gruntach dworskich lub folwarcznych”[5], a także budynki i pomieszczenia przez nich zamieszkałe (art. 9): „Razem z gruntem przez każdego włościanina nabytym przechodzą na własność jego zupełną wszystkie znajdujące się na tym gruncie mieszkalne i gospodarskie budowle a zarazem inwentarz gruntowy, jako to: bydło, robocze narzędzia i zasiewy.”[6] Objęły one poza pewnymi wyjątkami cała ludność wiejską, (art. 14): „Prawo własności gruntów (…) Nadaje się niniejszym ukazem wszystkim w ogóle włościanom posiadającym osady, do jakiego rodzaju włościan oni nie należeli (to jest kolonistom, kmieciom, rolnikom, półrolnikom, ogrodnikom, komornikom, zagrodnikom itp.), bez różnicy tytułu, w moc, którego osadę posiedli”[7], w tym niespełna połowę bezrolnej tzn. 175 tys. rodzin, które otrzymały około 500 tys. hektarów ziemi z pustek, ziem skarbowych i kościelnych[8]. Poza tym służba folwarczna mieszkająca w odrębnych chałupach, a nie w czworakach także dostała na własność ziemię, którą otrzymali wcześniej w użytkowanie od dworu w charakterze wynagrodzenia za pracę.[9] Były to zazwyczaj działki przydomowe, na których uprawiano ziemniaki, kapustę i wypasano bydło. Znosiły władzę administracyjną dziedziców oraz świadczenia i powinności na ich rzecz. (art. 10) : „Spomiędzy gruntów , w moc niniejszego ukazu na własność włościan przechodzących wyłączają się : a) osady karczemne , młynarskie , przy cegielniach i kuźniach , przez dziedziców urządzone ; b) osady owczarzy , ogrodników i innych sług dworskich , jeśli domostwa przez nich zajmowane położone są przy dworze dziedzica albo przy folwarku , a nie we wsi ; c) osady gajowych , jeśli ich domy mieszkalne znajdują się także nie na wsi , lecz przy dworze , przy folwarku lub w lesie dziedzica ; d) grunta dworskie lub folwarczne w dzierżawę czasowo włościanom wypuszczone za umowami na piśmie , jeśli grunta te wydzierżawione im zostały razem z budowlami folwarcznymi ; e) osady przed ogłoszeniem niniejszego Ukazu przez włościan na zupełną własność nabyte, tam gdzie takowe się znajdują”.[10] Konsekwencją uwłaszczenia było nowe uregulowanie polegające (jak przewidywał art. 27 ukazu) na tym, że: „(…) Włościanie obowiązani są wnosić do Skarbu (oprócz ponoszonych dotąd przez nich podatków i należności skarbowych i gminnych) podatek z gruntu pod nazwaniem gruntowego”.[11] Poza tym Władzom carskim zależało na pospiesznym wykonaniu postanowień ukazów. Przewidywano, że na gminnych zebraniach wiejskich przedstawiane miały być do akceptacji rządowe postanowienia.

Ukazy z 1864r., co najważniejsze, stworzyły na wsi jedyne w ustroju Królestwa ogniwo administracji całkiem odmienne niż w Rosji i odmienność ta stała się trwałą.[12] Uznały one za najniższą jednostkę administracji na wsi gminę zbiorową złożoną z kilku, nieraz kilkunastu gromad (wsi). Nie istniała potrzeba tworzenia gminy zbiorowej, ponieważ istniała ona już wcześniej na podstawie uregulowań z 1859r., odkąd to każda gmina miała obejmować przynajmniej 50 domów. Uznając ten stan faktyczny i prawny, ukaz go tylko nieco modyfikował. Zmiany te wynikały głównie z uwłaszczenia chłopów, poza tym spowodowane były przez strukturę wsi polskiej a także politykę rządu rosyjskiego.

Gmina dzieliła się na mniejsze części, czyli gromady. Równolegle istniał obszar dworski zupełnie od nich niezależny (art. 4 i 5 Ukazu o urządzeniu gmin wiejskich). Dualizm ten nie był właściwością ani Królestwa ani Rosji. Analogiczne jednostki istniały w we wschodnich prowincjach Prus i w Galicji. Kryterium ich rozróżnienia stanowiło powiązanie z właścicielem ziemskim (dobra tabularne w Galicji, dobra rycerskie w Prusach).[13] W Królestwie dla części składowych gminy wiejskiej przyjęto określenie nasuwające asocjacje nie terytorialne, lecz personalne – gromada. Także jej bliższe określenie było personalistyczne: „Włościanie jednej wioski (…) posiadający w niej prawem własności (…) nieruchomość (…) składają oddzielną gromadę wioskową” (art. 97).[14] Podobnie personalistyczna była definicja drugiej jednostki określonej przez negację: „Dziedzice i drobni właściciele ziemscy (…) Do składu gromady wioskowej nie należący” (art. 98).[15] Określenie tej jednostki było nie tylko personalistyczne, ale używało też pojęć zaczerpniętych z epoki feudalizmu. Włościanin (ros. ‘ĸpecтянин’ ) to ten , kto na mocy ukazu stał się właścicielem nadziału ziemi – osady , dziedzic ( ros. ‘помещик’) to ten , który do ukazu uwłaszczeniowego był jej zwierzchnim właścicielem. Nawiązanie do podziału stanowego przy określaniu pojęcia gromady i tego, kto i co w jej skład wchodziło było dalszą cechą ujęcia. W odniesieniu do gromady zaznaczyła się analogia do rosyjskich konstrukcji stanowego charakteru ‘волости’. Nie została ona konsekwentnie przeprowadzona gdyż nie pozwalały na to ani stosunki społeczne w Królestwie, ani warunki polityczne, przede wszystkim zaś stosunek władz rosyjskich do szlachty polskiej – dziedziców, w których po 1863r. upatrywano wrogą wobec caratu warstwę społeczną. Po uregulowaniach Rządzącego Senatu z 13 VI 1869r. dotyczących problemu mieszczan – rolników przewidujących przekształcenie „miasteczek (…) nie mających znaczenia prawdziwych miast” w osady i 21 X 1870r. dotyczących wsi „niewłościańskich” (zamieszkanych przez szlachtę zaściankową), którym przyznano jedynie prawo obioru sołtysa.[16] W Królestwie, zatem na najniższym stopniu nie istniała jednolita gromada, ale aż trzy jej odmiany – odpowiedniki tj.: a) gromada we wsiach włościańskich, b) gromada w osadach będących dawniej miasteczkami lub mających charakter wsi mieszanej, chłopsko – mieszczański lub robotniczy (określano je mianem osad), c) gromada we wsiach drobnoszlacheckich, („niewłościańskich”).[17] Należy pamiętać, że obok nich istniał równolegle obszar dworski. Ponad tymi wszystkimi jednostkami istniała gmina zbiorowa, która według art. 4 ukazu z 1864r. składała się z: a) wiosek i kolonii zamieszkanych przez chłopów, b) folwarków oraz dworów dziedziców i innych właścicieli ziemskich.[18] Późniejsze uregulowania z lat 1869 – 1870 (zamiana miast na osady) dodały do tego: c) osady przekształcone z miasteczek, d) wsie szlachty zagrodowej i zaściankowej. Na okres przejściowy utrzymany został dawny podział na gminy, zaprowadzony na podstawie przepisów z 1859r., który miał obowiązywać do czasu opracowania nowego. W tym okresie gminy wyłączono spod zarządu cywilnego, podlegały one czasowo władzom wojskowym, czyli naczelnikom wojskowym powiatowym i odcinka. Liczba gmin w 1864 r. wynosiła 3083. Były one zróżnicowane pod względem wielkości. Większość stanowiły gminy małe, do 100 domów. Sytuację obrazuje poniższa tabela:[19]

Ilość domów w gminie

Liczba gmin

Procent całości

Do 100

1950 51,6%
100 – 200 915 29,5%
200 – 300 268 8,6%

Powyżej 300

310 10,3%

Sprawowanie kontroli nad tak rozdrobnionymi gminami nastręczało wiele problemów. Głównym rzecznikiem wprowadzenia gmin większych był senator Sołowiew, któremu w końcu powierzono przeprowadzenie korekty sieci gminnej według własnego projektu.[20] Tworzenie gmin większych było korzystne dla władzy centralnej po pierwsze, dlatego, że dopiero takie organizmy mogły właściwie wypełniać właściwie funkcje administracyjno – gospodarcze i sądowo – policyjne. Po drugie, mniejsza liczba gmin dużych ułatwiała nadzór i stwarzała większe możliwości oddziaływania na osoby funkcyjne (urzędników gminnych) oraz kształtowania wśród chłopów poszanowania władzy. Poza tym małe zaludnienie gmin było niekorzystne dla chłopów, gdyż ponosili oni większe ciężary, a gminy nie było stać na zaspokojenie ogólnych potrzeb, trudniej było wybrać odpowiednie osoby do sprawowania określonych funkcji. W celu oceny sytuacji przed przeprowadzeniem reformy Komisje Włościańskie dokonywały objazdu Królestwa. Propozycje reformy gmin popierali naczelnicy powiatów a także właściciele wsi, gdyż niechętnie odnosili się do reformy rolnej i towarzyszących jej obciążeń finansowych. Wytyczne Komitetu Urządzającego z listopada 1866r. zalecały gubernatorom cywilnym opracowanie nowego podziału na gminy tak, aby były one porównywalne pod względem obszaru i liczby ludności. Po wprowadzeniu nowego podziału administracyjnego liczba gmin w 1867 r. uległa zmniejszeniu do 1329 tj. o 43,5% wobec stanu z 1864 r., a tym samym, średnia liczba ich mieszkańców zwiększyła się z 1125 do 3117 osób.[21] Wskutek kolejnych monitów mieszkańców małych gmin do władz z prośbą o przyłączenie do sąsiednich jednostek następowało dalsze zmniejszanie ich liczby. W 1870r. było już tylko 1301 gmin w Królestwie. Zaznaczyć przy tym należy, że miał w tym udział także proces zamiany miast na osady. Na mocy ukazu z 1 VII 1869r. 336 miast przemianowano na osady a liczba gmin uległa wówczas zmianie, ponieważ 59 osad otrzymało prawo gmin. Na spowolnienie procesu likwidacji gmin po 1871r. miała wpływ decyzja władz włościańskich z 16 V 1872 r., która uzależniała zmiany granic gmin od decyzji zebrania gminnego (była ona podejmowana, gdy chłopi nie byli w stanie utrzymać urzędu gminnego). Liczba gmin w roku 1873 wynosiła 1313. W tym gmin wiejskich złożonych z gromad chłopskich (wraz z gromadami szlachty zaściankowej) było 981, gmin mieszanych złożonych ze wsi i osad (byłych miasteczek) – 291, gmin obejmujących jedną osadę – 41. W tym tylko 30 gmin miało powyżej 101 domów, a 80 – ponad 700.[22] Gmina Królestwa była, więc na ogół dużą jednostką administracji, o wiele większą niż jednostkowa gmina galicyjska czy gmina w polskich prowincjach Prus.

[1] Ibidem, s. 84 – 85.
[2] Ibidem, s. 85.
[3] A. Kierek, Kształtowanie się kapitalizmu w Polsce, Warszawa 1955, s. 25.
[4]K. Śreniowska, S. Śreniowski, Materiały do dziejów uwłaszczenia w Królestwie Polskim, Wrocław 1961, s.413.
[5] Ibidem, s. 413 – 414.
[6] Ibidem, s. 415.
[7] Ibidem, s. 416.
[8] J.Buszko, Historia Polski 1864 – 1948, Warszawa 1987, s.41,
[9] H. Brodowska, Ruch chłopski po uwłaszczeniu w Królestwie Polskim, Warszawa 1967, s. 19 – 20.
[10] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., s. 415.
[11] Ibidem, s. 419; K. Groniowski twierdzi w swej pracy Realizacja reformy uwłaszczeniowej 1864 roku, Warszawa 1963, s. 252, że chłopi ze wschodnich guberni zapłacili mniej niż z zachodnich, gdyż liczono na rusyfikację prawobrzeżnych guberni tej części Królestwa Polskiego.
[12] K. Grzybowski, op. cit., s. 78.
[13] Ibidem, s. 78.
[14] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., 413.
[15] Ibidem, s. 413.
[16] R. Kołodziejczyk, Zamiana miast na osady w Królestwie Polskim, Kwartalnik Historyczny 1961, z. 1, s. 191 – 200.
[17] K. Grzybowski, op. cit., s. 79.
[18] K. Śreniowska, S. Śreniowski, op. cit., s. 423.
[19] Na podstawie: J. Kukulski, Realizacja reformy gminnej w 1864 roku w Królestwie Polskim [w:] Gmina wiejska i jej samorząd, pod red. Heleny Brodowskiej, Warszawa 1989, s. 154.
[20] Ibidem, s. 155.
[21] Ibidem, s. 158.
[22] K. Grzybowski, op. cit. s. 81.

Kategorie
Jeziorzany

Gmina Łysobyki w latach 1870-1914. Rozdział 3.

Organy zarządu miast były kreowane przez rząd.[1] W miasteczkach nie mających dochodu wystarczającego na utrzymanie burmistrza ustanawiano wójta gminy pełniącego swój urząd bezpłatnie. Odnosiło się to do miasteczek prywatnych, w których urząd wójta obejmował właściciel dóbr. Miasta stołeczne (wojewódzkie) odbierały rozkazy bezpośrednio od komisji wojewódzkich, pozostałe zaś za pośrednictwem obwodowych komisarzy delegowanych. Do głównych zadań zwierzchności miejskiej jak i wiejskiej należało: zarządzanie własnością gminną, zapewnianie bezpieczeństwa, doglądanie robót publicznych, utrzymanie dróg i mostów, przeprowadzanie corocznego spisu ludności, zasiewów, zbiorów oraz inwentarza, kwaterunek wojska, pobór podatków, rozkładanie kar egzekucyjnych, wydawanie zaświadczeń i paszportów, zapobieganie próżniactwu i żebractwu, sprawowanie sądownictwa policyjnego i cywilnego w sprawach drobniejszych przewidzianych w urządzeniach sądowych.[2] Po 1818 roku nastąpiły zmiany w organizacji samorządu miejskiego. Termin „zwierzchność miejska” zastąpiono określeniem „urząd municypalny”.[3] Tenże urząd w miastach wojewódzkich tworzył prezydent z radnymi, zaś w pozostałych burmistrz z ławnikami. Radnych i ławników było nie więcej niż 4 (zależnie od potrzeb miasta). Mianowani byli oni przez rząd na wniosek komisji wojewódzkiej spośród miejscowych obywateli – posesjonatów. Radni i ławnicy pełnili funkcje kasjerów i sekretarzy miejskich. Urzędnicy miejscy pobierali wynagrodzenie. Wyznaczono nawet fundusz minimalny (600 złotych polskich rocznie) tworzony ze składek mieszkańców, który warunkował utrzymanie urzędu municypalnego, a co za tym idzie w perspektywie także praw miejskich. Tak, więc jeśli miasto nie dysponowało stałym dochodem w tej wysokości rząd mógł wystąpić do namiestnika z wnioskiem o uchylenie praw miejskich i ustanowienie wójta, bez naruszania stosunków istniejących dotąd między właścicielem a mieszkańcami. Proceder taki zdarzał się dość często. Wracając do urzędników miejskich i ich uprawnień, to prezydent (odpowiednio burmistrz) rozpatrywał osobiście sprawy „prostego wykonawstwa”, zaś wszelkie inne kwestie rozwiązywał wspólnie z radnymi czy też ławnikami. Ponadto w większych miastach wydzielono trzy wydziały: policyjno – wojenny, skarbowy i administracyjny. Organizacja władz miejskich i ich działalność była pod ścisłym nadzorem rządu Królestwa poprzez dozory miast a następnie (od 1821r.) komisarze obwodowi. Po powstaniu listopadowym samorząd miejski podporządkowany został w sprawach politycznych i policyjnych rosyjskim naczelnikom wojennym. Nastąpiło wówczas także zwiększenie liczebności garnizonów wojskowych, więc rozszerzenia wymagały funkcje kwaterunkowe urzędników miejskich. Rosły przy tym siły policji miejskiej – od 1854r. istniała już specjalna funkcja dozorców policyjnych bezpośrednio podporządkowana warszawskiemu generał – gubernatorowi wojennemu.[4] O znaczeniu, jakie zaborca przywiązywał do utrzymania spokoju w kraju świadczy fakt, iż na czele policji w Warszawie stał od 1833r. stał wiceprezydent miasta. W 1842r. nastąpił proces ujednolicania aparatu państwowego Cesarstwa i Królestwa. Tak, więc urzędy municypalne przemianowano na magistraty i całkowicie pozbawiono je funkcji samorządowych, drastycznie ograniczono kompetencje zgromadzeń mieszczańskich próbujących rozsądnie gospodarować budżetem miejskim. Za „naturalnych reprezentantów” interesów mieszczan uważani byli jedynie członkowie władz miejskich posłuszni władzom centralnym.[5] Od 1846r. wybierani byli oni według nowych zasad przez same magistraty w porozumieniu z miejscowymi posesjonatami, kupcami i fabrykantami. Polegało to na tym, że na każdy urząd przedstawiano protokolarnie dwóch kandydatów. Kreacja administracji w większych miastach prywatnych od 1842r. zależała bezpośrednio niemal od ich właścicieli, którzy przedstawiali swoich kandydatów na burmistrzów rządowi. Dzięki takim praktykom w większość miasteczek prywatnych miała za wójta właściciela, co powodowało liczne konflikty. Przykładem może być realizacja decyzji cara Aleksandra III z 24 V / 5 VI 1860r. o utworzeniu sądów gminnych wiejskich.[6] Faktem wówczas stało się, że urząd sędziego gminnego w mniejszych miastach prywatnych przypadał dziedzicowi, natomiast w mniejszych miastach rządowych funkcję tę powierzano jednemu z dziedziców – wójtów gmin wiejskich sąsiadujących z miastem. Przywrócono, więc faktycznie zwierzchnictwo dominialne, pod pozorem administracji publicznej, zatem trudno do tego momentu mówić o jako takim samorządzie.

O faktycznym początku kształtowania się samorządu wiejskiego w Królestwie Polskim można mówić od 1859r. (3/15 III), gdy to ukazem carskim wprowadzono zmiany dotyczące wielkości gminy, obsady stanowisk wójtowskich i sołtysich długości kadencji tych urzędników, zasad powoływania rad gminnych i ich kompetencji[7]. Mimo, że utrzymana została nadal zasada łączenia funkcji organu władzy państwowej z własnością majątku, stworzono możliwość nominacji na urząd wójta gminy osób spoza stanu ziemiańskiego. Wójtowie tacy opłacani byli przez właścicieli ziemskich, którzy posiadali swe dobra w granicach tej gminy.

Na uwagę zasługuje również projekt reformy gminnej przedłożony Radzie Stanu przez Aleksandra Wielopolskiego już po wybuchu powstania styczniowego.[8] Stanowił on krok milowy na drodze do samorządu gminnego, gdyż wójtowi i miejscowej inteligencji (wirylistom) mającym stanowić trzon rad gminnych, powierzał rolę czynnika decydującego o kierunkach działania samorządu. Projekt ten został jednak odrzucony 12 XI 1863 r.

Z kolei liberałowie i konserwatyści w Petersburgu skłonili cara do przyjęcia rozwiązań przy pomocy środków wyjątkowych z pominięciem pośrednictwa władz warszawskich zdając sobie sprawę, że nadając chłopom na własność ziemię zostanie położona tama dalszej radykalizacji wsi, co było szczególnie niebezpieczne w obliczu wybuchu powstania styczniowego i zainicjowania takiej reformy przez przywódców tej insurekcji. Gwarancji spokoju w Królestwie upatrywano w nadaniu chłopom prawa do ziemi i samorządu, choćby na wzór rosyjski, gdzie podobny eksperyment trwał już trzy lata. Poprzez zniesienie stosunków zależności feudalnej wsi od dworu zniesiono również władzę dziedzica nad chłopami, w następstwie tego nie było powodu, aby zachować dla dziedziców patrymonialną jurysdykcję i połączoną z urzędem wójta władzę, tym bardziej, że i poprzednie rozwiązanie nie zapewniało publicznego porządku i wymiaru ścisłej sprawiedliwości. Władze zdecydowały się na skoncentrowanie w swoim ręku wszystkich środków oddziaływania na chłopów z pominięciem dziedziców. Wyraźnie widoczny był przez to zamysł zaborcy, aby po doświadczeniach powstania styczniowego osłabić szlachecko – ziemiańską siłę rewolucyjną. Reforma uwłaszczeniowa była, zatem próbą pozyskania chłopów dla systemu carskiego a tym samym odciągnięcia ich od udziału w powstaniu.[9]

Nowy ustrój samorządowy wprowadzono na mocy ukazów z 2 III 1864r. idąc śladami dekretów z 22 I 1863r. ogłoszonych przez powstańczy Rząd Narodowy (pierwszy o uwłaszczeniu włościan, a drugi o nadaniu ziemi bezrolnym żołnierzom powstania z dóbr narodowych).[10] Nie był wówczas jeszcze sformułowany program inkorporacji Królestwa i ujednolicenia jego instytucji z rosyjskimi. Na razie nie było to możliwe ze względu na odmienność stosunków wiejskich. Wiele rozwiązań uważanych za rosyjskie okazało się być koncepcjami wypracowanymi przez polityków polskich. Przygotowanie reformy car powierzył Mikołajowi Milutinowi, umiarkowanemu liberałowi i zwolennikowi tzw. światłego absolutyzmu. 8 X 1863r. rozpoczął on objazd po terytorium Królestwa, wzdłuż linii kolei warszawsko – wiedeńskiej w celu zorientowania się w sytuacji na wsi polskiej.[11]

[1] H. Izdebski, op. cit., s. 97.
[2] Historia państwa i prawa, t. 3, s. 363.
[3] Ibidem, s. 363 nn.
[4] Ibidem, s. 364.
[5] H. Izdebski, op. cit., s. 97.
[6] Historia państwa i prawa, t. 3, s. 363 – 364.
[7] J. Kukulski, Realizacja reformy gminnej w 1864 roku w Królestwie Polskim [w:] Gmina wiejska i jej samorząd, pod red. Heleny Brodowskiej, Warszawa 1989, s. 151 – 152
[8] Ibidem, s. 152.
[9] S. Wiśniewski, Uwagi o realizacji reformy uwłaszczeniowej 1864 roku w powiecie łukowskim [w:] Studia historyczne: księga pamiątkowa poświęcona Czesławowi Rajcy, pod red. Anny Wiśniewskiej, Lublin 1995, s.83.
[10] K. Groniowski, Realizacja reformy uwłaszczeniowej 1864 roku, Warszawa 1963, s. 37 nn., S. Inglot, Z dziejów wsi polskiej i rolnictwa, Warszawa 1986, s. 385.
[11] S. Wiśniewski, op. cit., s. 84.

Kategorie
Jeziorzany

Gmina Łysobyki w latach 1870-1914. Rozdział 2.

Kolejna część pracy poświęcona naszej gminie. Zapraszam do artykułu.

  1. W Królestwie Polskim.

2.1. Do 1864 roku.

W Królestwie Polskim gminą wiejską niezmiennie zarządzał wójt mianowany przez rząd na wniosek komisji wojewódzkiej.[1] Istniała przy tym możliwość wyznaczenia przez wójta zastępcy. Wprawdzie nie sformułowano bezpośrednio warunku, aby wójt był koniecznie właścicielem majątku, jednakże analizując postanowienie namiestnika z 3 II 1816 roku (szczególnie sformułowania w artykułach 76 – 79)[2] wyciągnąć można wniosek, że wójt pełniąc swą funkcję powinien posiadać majątek czy nawet część wsi. Gdy część taka liczyła minimum 10 dymów (czyli domów mieszkalnych) uważana była za odrębną włość, której właściciel sprawował urząd wójtowski. Części mniejsze zwykle przyłączane były do wsi przyległych bądź położonych niedaleko, a należących do tego samego właściciela. W przypadku, gdy wsie podzielone były na części nie mające wymaganej liczby 10 dymów, ich właściciele wybierali spośród siebie kandydata na wójta przedstawiając go komisji wojewódzkiej.[3] Gdy porozumienie nie było możliwe, decyzję podejmowała komisja kierując się „zdolnością i moralnością kandydata” przedstawianego do nominacji rządowej.

Postanowienie namiestnika z 30 V 1818 roku rozwijało przepisy o zwierzchności wiejskiej i de facto oznaczało powrót do zasady patrymonialnej, łączącej na najwyższym szczeblu administracji sprawowanie władzy państwowej z własnością dóbr ziemskich (zbieżność z praktyką czasów Księstwa Warszawskiego)[4]. Wprost określano, że właściciele wsi są wójtami z prawa i mogą sprawować swą funkcję osobiście lub za pośrednictwem zastępcy. Rząd zachowywał jednak prawo mianowania wójtów i odmowy zatwierdzenia kandydata podanego przez komisję wojewódzką. Szczegółowych uzupełnień tych przepisów dokonywały poszczególne komisje wojewódzkie (rozporządzenia wykonawcze w rodzaju ustalenia cenzusu wieku dla kandydatów na wójta np. 21 lat). Zarówno wójtów jak też ich zastępców nie obowiązywał egzamin urzędniczy.

Wsie, które podlegały wójtowi stanowiły gminę wiejską, a jej wielkość wahała się od 10 dymów do kilku czy kilkunastu wsi należących do tego samego dominium. Osady, które liczyły mniej niż 10 dymów dołączano do sąsiedniej gminy. Właściciele kilku wsi mogli zadecydować o czasowym połączeniu ich pod zwierzchnictwem jednego wójta. Właściciel nie ponosił odpowiedzialności z tytułu sprawowania urzędu wójta jedynie wówczas, gdy osoba wybrana przezeń na wójta i opłacana przyjęła protokolarnie taką odpowiedzialność na siebie. Pełnomocnikami wójta byli sołtysi, których wójt mógł mianować dla każdej z podległych wsi. Wójt miał obowiązek pilnować wykonywania praw, zarządzeń i przepisów rządowych, podawać je do wiadomości mieszkańców gminy. Należało do niego także rozkładanie podatków i powinności publicznych, opieka nad porządkiem i bezpieczeństwem ludności i jej własności, poza tym utrzymanie w dobrym stanie dróg, mostów i przepraw. Kompetencje wójta w dziedzinie sprawowania opieki regulował Kodeks Cywilny Królestwa Polskiego z 1825 roku (art. 374 nn.). Wójt m.in. w określonych sytuacjach zwoływał tzw. radę familijną i jej przewodniczył[5]. Sądził on także w drobnych sprawach cywilnych w I instancji, przestępstwa i wykroczenia mniejszej wagi (te przekazane im już były w czasach Księstwa Warszawskiego postanowieniami królewskimi z 26 VII 1810 i 22 V 1812 roku). Od 1847 roku na podstawie ustawy przechodniej do Kodeksu Kar Głównych i Poprawczych wójt był upoważniony do wyrokowania w sprawach, w których winnemu groziła według kodeksu [karnego] kara napomnienia, nagany wobec sądu, grzywny pieniężnej do 10 rubli srebrnych (dalej r.s.), aresztu do 7 dni, lub chłosty do 20 razów.[6] Instancją odwoławczą od wyroków wójta były sądy policji poprawczej. Odtąd też spod kompetencji karno – sądowych wójta wyłączeni byli duchowni wyznań chrześcijańskich, szlachta dziedziczna i osobista, żony i dzieci szlachty osobistej sprawującej urzędy VII i VIII klasy, obywatele honorowi (tzw. pocześni), jak również osoby odznaczone orderami lub znakami honorowymi (art. 19-21, 23).[7] Istotne znaczenie wśród funkcji wójtowskich miała ewidencja ruchu ludności (prowadzenie księgi gminnej ludności). Już od 1810 istniały one w Księstwie Warszawskim obejmując oddzielnie ludność wsi i miast. W Królestwie Polskim wprowadzone zostały postanowieniem namiestnika z 27 I 1818 roku[8]. Księga ludności miała być prowadzona dla każdej gminy obejmowała bezwzględnie wszystkich jej mieszkańców Po ukończeniu 14 roku życia każdy mieszkaniec otrzymywał od wójta świadectwo zapisania w księdze. Dokument ten był wymagany również w wypadku czasowego przeniesienia się do innej gminy. Z tej racji, że wystawiającym był wójt a zarazem dziedzic wsi, zwiększało to w oczywisty sposób zależność chłopów od dworu. Ponadto wójt był zobowiązany do odstawiania rekrutów do wojska, chwytania dezerterów i włóczęgów i przekazywania ich właściwej władzy.

Pewne zmiany w organizacji samorządu gminnego przyniósł ukaz Aleksandra II z 3/15 III 1859 roku. Po pierwsze zarządzono powiększenie obszaru minimalnego dla gminy wiejskiej do 50 dymów.[9] Oznaczając obszar gminy brano pod uwagę dobro służby, potrzeby miejscowe i życzenia właścicieli ziemskich. Ukaz bezpośrednio określał, że: „urząd wójta gminy przywiązany jest do dominium tj. do tytułu dziedzictwa”.[10] Modyfikacji uległy uregulowania dotyczące sprawowania funkcji wójta majętnościach należących do kilku właścicieli (poprzez podniesienie minimum do 50 dymów zwiększyła się liczba gmin składających się z kilku małych wsi). W myśl nowych ustaleń właściciele „cząstek” wybierali spośród siebie jednego wójta, lecz gdy jedna z cząstek miała nie mniej niż 10 dymów lub 150 dziesięcin jej właściciel zostawał wójtem z mocy prawa.[11] Poza tym ukaz przewidywał powołanie organu doradczego wójta zatwierdzanego przez naczelników powiatowych, czyli rady gminnej. Miała ona pomagać wójtowi w sprawach zaspokajania potrzeb miejscowych. Kandydatów na sołtysów mieli zaś wyłaniać w wyborach osiadli mieszkańcy, jednakże te narzędzia ograniczonego samorządu nie zostały wprowadzone w życie. Ustawa z 24 V / 5 VI 1860 roku zapowiadała zniesienie arbitralnych funkcji wójta.[12] Przewidywano powołanie sądów gminnych z wójtem jako sędzią oraz 2 ławnikami powołanymi w dwustopniowych wyborach przez wszystkich posiadaczy nieruchomości w gminie. Sąd taki miał kompetencje w sprawach karnych i cywilnych (wyroki w sprawach o czynsz i pańszczyznę, o szkody polne i leśne, o najem sług i robotników itp.) a jego właściwość rozciągała się na wszystkich mieszkańców gminy. W sądzie gminnym, co warto zaznaczyć, możliwy był udział chłopów, o ile zostaliby wybrani na ławników. Ustawa z 1860 roku jednakże umacniała pozycję dziedzica – wójta gminy, a sądy gminne w praktyce nie zostały wówczas wprowadzone.

Administracja miejska w początkach bytu Królestwa była nadal sprawowana tymczasowo przez prezydentów municypalnych i rady municypalne w miastach największych (Warszawa, Kalisz, Lublin, Sandomierz) oraz przez burmistrzów i rady miejskie w pozostałych. Małe miasteczka jak wcześniej zarządzane były jak gminy wiejskie przez wójtów.

[1] Ibidem, s. 357.

[2] Ibidem, s. 357 nn.

[3] Ibidem, s.358.

[4] Ibidem, s. 359.

[5] Ibidem, s. 358 nn..

[6] Ibidem, s.359.

[7] Ibidem, s.359.

[8] Ibidem, s.359.

[9] K. Grzybowski, Historia państwa i prawa Polski, t. 4, Od uwłaszczenia do odrodzenia państwa, Warszawa 1982, s. 78.

[10] Ibidem, s. 79.

[11] H. Izdebski, op. cit., s. 92.

[12] Historia państwa i prawa, t. 3, s.359 nn.

Kategorie
Jeziorzany

Gmina Łysobyki w latach 1870-1914. Rozdział 1.

Przystępując do analizy rozwoju samorządu gminnego w Królestwie Polskim w okresie pouwłaszczeniowym przedstawić należy ogólny zarys wcześniejszych uregulowań w tej kwestii.

Rozdział I

Samorząd w Królestwie Polskim w okresie 1864 – 1914

  1. Gmina dominialna w czasach Księstwa Warszawskiego

Przystępując do analizy rozwoju samorządu gminnego w Królestwie Polskim w okresie pouwłaszczeniowym przedstawić należy ogólny zarys wcześniejszych uregulowań w tej kwestii.

Konstytucja Księstwa Warszawskiego ustanawiała jako najniższą jednostkę w administracji tzw. municypalność, która zarządzać miał burmistrz lub prezydent[1]. Nie istniał podział na miasta i wsie, lecz istnieć miały gminy obejmujące jedną lub kilka miejscowości, co wynikało z przyjętego wzoru francuskiego. Dekretem z 10 II 1809 roku za osobne municypalności uznano jedynie 4 największe miasta: Warszawę, Poznań, Toruń i Kalisz, a od 1812 roku też Kraków, Lublin i Sandomierz[2]. W miastach tych powoływani byli przez króla prezydenci municypalni. Do pomocy mieli oni zawodowych urzędników (ławników i intendentów policji). Prefekt miał sprawować kontrolę nad władzami tych miast. Wyjątek stanowiła Warszawa, gdzie powołano osobnego prezydenta policji, który bezpośrednio podlegał ministrowi policji. Władza samorządowa w miastach spoczywała w rękach rad municypalnych, których skład kreował król spośród podwójnej liczby kandydatów przedstawionej przez zgromadzenie gminne.[3] Rady te miały uprawnienia w dziedzinie decyzji dotyczących majątku i urządzeń miejskich oraz rozkładu ciężarów państwowych. Uprawnione były poza tym do wyrażania opinii na temat działalności administracji i składania zażaleń na urzędników miejskich do prefekta. Dekret z 23 II 1809 roku wprowadzał tymczasową organizację, odbiegającą od przepisów konstytucji, która miała obowiązywać w pozostałych miastach i we wszystkich wsiach Księstwa. Na jego podstawie każde miasto i wieś stanowić miały odrębną gminę.[4] W mieście administracja należała do burmistrza, którego mianował król. Burmistrze miast departamentalnych podlegali prefektom a pozostałych – podprefektom. Ławnicy byli pomocnikami burmistrza i pełnili swe funkcje bezpłatnie. Rada miejska stanowiła organ samorządowy, jej członków mianował prefekt z listy kandydatów sporządzonej przez zebranie posesjonatów miejskich. Rady miejskie miały kompetencje w podobnych dziedzinach jak rady municypalne, ale bardziej ograniczone. Zaznaczyć należy, że taki ustrój miast narzucono także miastom prywatnym – ich właścicielom, których pozbawiono prawa wpływu na obsadę władz miejskich.[5] 19 X 1811 roku wydany został dekret, który zezwalał, aby miasteczka nieposiadające funduszu na utrzymanie burmistrza mogły być tymczasowo administrowane jak gminy wiejskie. W ten sposób wiele małych miasteczek nie uzyskało w praktyce ustroju miejskiego.

Gminy wiejskie jako jednostki administracji państwowej najniższego rzędu a jednocześnie komórki samorządu terytorialnego powstały na mocy dekretu z dnia 28 II 1809r.[6]. Na czele tej gminy stał wójt, wyznaczany przez prefekta a zatwierdzany przez ministra spraw wewnętrznych, który był zobowiązany do wykonywania poleceń państwowych, opieki nad majątkiem gminy, jej instytucjami i zakładami, troski o bezpieczeństwo, porządek i zdrowie mieszkańców wsi. Miał on także obowiązek nadzorować pracę sołtysów, których sam mianował na swoich zastępców w gromadach – wsiach tworzących gminę. Decyzja ta wymagała jednak zatwierdzenia ze strony podprefekta. Jedna osoba pełniła urząd wójta zazwyczaj w kilku podległych wsiach. Tą drogą usankcjonowano istnienie dotychczasowych jednostek administracji wiejskiej obejmujące dobra jednego właściciela złożone z jednej lub kilku wsi[7]. Instrukcja ministra spraw wewnętrznych z 28 VII 1809 roku zalecała, wprost, aby powierzać stanowiska wójtowskie właścicielom wsi, którzy początkowo wzbraniali się przed ich przyjmowaniem ze względu na duży zakres obowiązków, jakie się wiązały ze sprawowaniem tej funkcji.[8] Sołtysami byli najczęściej rządcy folwarków. Wójt podlegający podprefektowi nie otrzymywał wynagrodzenia, co wskazywało bezpośrednio, że władzę sprawował we własnym interesie. Poza tym mimo bezpłatności urzędu wymagano od wójta opłaty patentowej z racji nominacji. Jej celowość motywowano tym, że wójt dzięki sprawowaniu swej funkcji osiągał duże korzyści. Wójt był poza tym organem policji dla ludności zamieszkałej w jego majątku – miał tym samym utrzymywać ją w posłuszeństwie, a w razie potrzeby mógł wezwać pomoc policyjną lub wojskową.

Przewidziane przepisami rady wiejskie i gminne utworzone zostały jedynie w północno – zachodnich departamentach Księstwa[9]. Miały one debatować nad potrzebami lokalnymi ( opieka nad majątkiem gminy, jej instytucjami i zakładami, czuwanie nad bezpieczeństwem, porządkiem i zdrowiem mieszkańców wsi, nadzór nad pracą sołtysów przewodzących gromadom, na które dzieliły się gminy), kwestiami budżetowymi, podatkami gminnymi (zatwierdzał je minister bądź prefekt), nad rozkładem ciężarów państwowych, nad zażaleniami na władze wiejskie. Mimo tego, że w praktyce rady wiejskie istniały tylko na papierze, podkreślić należy ówczesny znaczny rozwój i usprawnienie administracji, a także wprowadzenie na stanowiska kierownicze i wykonawcze zawodowych urzędników, których zaczęto odpowiednio kształcić.[10]

W omawianym okresie nastąpiło zniesienie sądownictwa stanowego, w tym dominialnego, zrównanie wobec prawa i sądu, co okazało się ważne dla przyszłości. W sprawach karnych sądziły: sądy policji prostej (wykroczenia), gdzie sądził jednoosobowo podsędek, a tam gdzie nie powołano, podsędka – burmistrz lub wójt; sądy policji poprawczej, po 2 lub 3 w każdym departamencie (występki zagrożone karą do 2 lat więzienia); sądy sprawiedliwości kryminalnej – po jednym na 2 departamenty (zbrodnie i apelacje od wyroków sądów policji prostej i poprawczej).[11] W sprawach cywilnych orzekały sądy pokoju utworzone w powiatach i miastach. W postępowaniu pojednawczym i niespornym sądzili – pełniący swój urząd honorowo – sędziowie pokoju. Sąd apelacyjny był jeden na całe Księstwo. Instancją kasacyjną w sprawach cywilnych i karnych była Rada Stanu. Funkcjonował przy nim Prokurator Sądu Kasacyjnego, który mógł wnosić skargi kasacyjne z urzędu, gdy wydano wyrok z pogwałceniem prawa [12].

Pomimo trudności i niedociągnięć nowe zasady organizacji władzy państwowej, administracji i wymiaru sprawiedliwości, wraz ze wzrostem aktywności społecznej, służyły rozwojowi kraju objętego granicami Księstwa, oddziaływały też na ziemie polskie pod zaborami.[13] Z systemu prawnego Księstwa przetrwał ustrój sądów, a także prawo cywilne i handlowe oraz zasady administracji.[14]

[1] Historia państwa i prawa Polski pod red. J. Bardach, t. 3, Warszawa 1981, s. 104 – 105.

[2] W. Ćwik, T. Reder, Lubelszczyzna. Dzieje rozwoju administracyjno – terytorialnego, Lublin 1977, s. 79.

[3] Historia państwa i prawa, t. 3, s.361.

[4] W. Ćwik, T. Reder, op. cit., s. 79 – 80.

[5] Historia państwa i prawa, t. 3, s. 104.

[6] Ibidem, s.105.

[7] H. Izdebski, Historia administracji, Warszawa 1984, s.92.

[8] Historia państwa i prawa, t.3, s.105.

[9] Ibidem, s. 359.

[10] Ibidem, s. 105 – 106.

[11] W. Ćwik , T. Reder , op.cit. , s.80.

[12] Sobociński W., Historia ustroju i prawa Księstwa Warszawskiego, Roczniki Towarzystwa Naukowego w Toruniu, R. 70, 1965, z. 1, s. 18 nn.,

[13] H. Izdebski, op.cit., s. 97.

[14] Historia państwa i prawa, t. 3, s. 364.

Kategorie
Jeziorzany

Gmina Łysobyki w latach 1870-1914. Wstęp.

Jak wyglądało życie w naszej gminie w latach 1870-1914? Czasy jakże odległe. Nie ma, bo nie może być nikogo kto pamiętałby tamte lata. Ten czas przeminął a jedynymi świadkami „prawdziwości” wydarzeń minionych pozostały dokumenty, mapy czy szkice w wielu państwowych i prywatnych archiwach.

Temat ten będzie pojawiał się na naszych stronach długo gdyż materiał jakim dysponujemy nie jest możliwy do publikacji „na jeden raz”. Zatem zaczynamy naszą opowieść w odcinkach…

Tak naprawdę historia, która tutaj jest opisana a w zasadzie fakty historyczne przytoczone przeze mnie pochodzą z pracy magisterskiej jednego z mieszkańców naszej gminy. Pewnie nawet niektórzy z Was mieli już okazję ją albo widzieć albo i nawet czytać. Zanim jednak o publikacji słów kilka jak to się stało, że będziecie mogli to przeczytać właśnie na naszej stronie.

Kopię pracy posiadam już dosyć długo jednak aby móc ją przedstawić publicznie potrzeba było zgody autora. Trochę wysiłku to wymagało ale udało się odnaleźć autora pracy i porozmawiać z Nim o moim pomyśle i ogólnie o tym co, kto i dlaczego. Przychylił się do mojego pomysłu i dał zgodę na publikację. Serdecznie dziękuję Panie Arturze.

A zatem zaczynajmy.

Jak zawsze na początek wstęp, więc i tutaj nie może być inaczej. Wstęp merytoryczny a zarazem początek, część pierwsza naszej opowieści.

UNIWERSYTET MARII CURIE – SKŁODOWSKIEJ W LUBLINIE WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY

Artur Jóźwik

GMINA ŁYSOBYKI W LATACH 1870 – 1914

Praca magisterska napisana w Zakładzie Historii Nowożytnej pod kierunkiem

prof. dr hab. Bronisława Mikulca


WSTĘP

Historią gminy Łysobyki[1] zająłem się, ponieważ chciałem poznać bliżej przeszłość rodzinnych stron. Jak dotąd brak syntetycznego opracowania dziejów tej gminy nawet w okresie XIX wieku. Dlatego właśnie podjąłem próbę ujęcia w swej pracy dziejów tego terytorium w latach 1870 – 1914. Ramy czasowe obejmują okres, gdy po degradacji miasta Łysobyki do rangi osady, stworzono na tym terenie gminę. Data końcowa to rok wybuchu I wojny światowej. Dobór jej jest zasadny o tyle, że stanowi ona cezurę w dziejach oraz zmienia sytuację i warunki życia ludności.

W skład gminy wchodziły w tym czasie: wieś i folwark Blizocin, wieś Walentynów, wieś Wola Blizocka, folwark Wojciechów, wieś Zielony Kąt, folwark Kawęczyn, wieś Kalinowy Dół, wieś Krępa, folwark Lendo Wielkie, osada Łysobyki, folwark Mściska, wieś Natalin, wieś Niedźwiedź, folwark Podlodów, wieś Podlodówka, wieś i folwark Przytoczno, oraz wieś Ferdynandów i kolonia Poznań.[2]

Dotychczas na temat gminy Łysobyki nie ukazało się zbyt wiele publikacji.

Kwestię początków miasta i jego lokacji poruszył profesor Ryszard Szczygieł podczas obchodów 500 – lecia nadania praw miejskich Łysobykom.[3]

W formie artykułu opracowano tzw. wyprawę łysobycką z 1831 roku.[4]

Ogólnie kwestię historii, w tym częściowo XIX – wiecznej miasta ujęto w opracowaniu sporządzonym przez Państwowego Konserwatora Zabytków z racji objęcia ochroną konserwatorską zabytkowej zabudowy tej miejscowości.[5]

Ponadto cenne informacje na podstawie archiwum parafialnego zebrał w postaci broszury proboszcz parafii w Łysobykach, ksiądz Piotr Denejko.[6]

Pracę swoją oparłem w głównej mierze na materiałach archiwalnych przechowywanych w Archiwum Państwowym w Lublinie.

Korzystałem przede wszystkim z zespołu Zarządu Powiatowego Łukowskiego 1866 – 1917, który zawiera 665 jednostek archiwalnych. W szczególności dostarczył on informacji dotyczących działalności władz gminnych, ich finansów, a także danych liczbowych na temat dynamiki rozwoju demograficznego, gospodarki (obszerne zestawienia w postaci tabel przedstawiające zbiory i zasiewy zbóż, hodowlę zwierząt, rozwój przemysłu itp.).

Istotną rolę miały dane zawarte w zespole Naczelnika Powiatu

Radzyńskiego (dane dotyczące okresu przed 1866 rokiem).

Dla charakterystyki własności ziemi w gminie posłużyłem się informacjami zamieszczonymi w Tabelach Likwidacyjnych.

Bardzo przydatne okazały się akta Dyrekcji Szkolnej Siedleckiej, gdyż dostarczyły szczegółowych danych dotyczących szkół istniejących w gminie.

Dzięki informacjom zawartym w zespole Siedleckiego Urzędu Gubernialnego do spraw stowarzyszeń możliwe było przedstawienie aktywności społecznej na terenie gminy.

Istotne znaczenie dla analizy podziału wyznaniowego ludności gminy miały wzmianki zawarte w zespole Rządu Gubernialnego Lubelskiego.

Poza tym korzystałem z zasobów oddziału terenowego APL w Radzyniu Podlaskim. W przechowywanych tam Aktach Gminy Łysobyki natrafiłem na istotne informacje dotyczące liczby ludności gminy i jej profesji.

Dane odnoszące się do majątków ziemiańskich i ich właścicieli na terenie gminy odnalazłem w księgach hipotecznych poszczególnych dóbr, znajdujących się w Archiwum Sądu Rejonowego w Lubartowie.

Uzupełnieniem dla archiwaliów były źródła drukowane. „Pamiatnaja Kniżka Sedleckoj guberni” była pomocna dla opracowania wykazu imiennego wójtów i pisarzy gminnych, nauczycieli szkolnych oraz duchownych.

Bardzo istotnych informacji dostarczył drukowany „Catalogus universi cleri saecularis et regularis dioecesis lublinensis” za lata: 1870, 1880, 1889, 1904 i 1912. Prezentuje on dane odnośnie liczebności parafii, księży w niej posługujących oraz zabudowań kościelnych.

Z kolei opierałem się także na informacjach zawartych w literaturze i czasopismach.

Bardzo przydatne okazały się tomy 3 i 4 Historii państwa i prawa Polski.[7] Informacje w nich zawarte posłużyły jako podbudowa teoretyczna dla rozważań na temat ustroju, struktury własności gospodarczej, a nawet organizacji szkolnictwa. Bardzo wartościowa okazała się praca zbiorowa pod redakcją Heleny Brodowskiej. Szczególnie przydatny był zamieszczony Kukulskiego niej artykuł Jerzego Kukulskiego.[8]

Przy charakterystyce okresu przed rokiem 1870 posłużyłem się informacjami ze wspomnianego Studium historyczno – urbanistycznego, zaś uzupełniającą rolę przy prezentacji parafii miała praca księdza P. Denejko.

Przy omawianiu aspektów gospodarki gminy wykorzystałem szczególnie opracowania R. Chomać[9], K. Groniowskiego[10] i A. Kierka.[11]

Dla analizy kwestii aktywności społeczno – politycznej gminy pożyteczne były prace T. Wolszy[12] oraz artykuły z pracy zbiorowej pod redakcją. Turkowskiego dotyczącej regionu łukowskiego.[13]

Na podstawie wyżej wymienionych pozycji podjąłem próbę przedstawienia głównych tendencji rozwojowych gminy Łysobyki. Stan źródeł nie zawsze pozwalał na jednakowo dokładne opracowanie wszystkich kwestii.

Praca niniejsza ma układ problemowo – chronologiczny. Składa się z pięciu rozdziałów.

Pierwszy z nich traktuje na temat samorządu gminnego w Królestwie Polskim. Zawiera on genezę ustroju gminy stworzonego w 1864 roku.

Drugi z kolei unaocznia jak wspomniany samorząd był realizowany w konkretnych realiach gminy Łysobyki. Poprzedzone jest to pobieżnym oglądem rozwoju Łysobyk od czasu lokacji do utraty praw miejskich.

Rozdział trzeci dotyczy ludności zamieszkującej w gminie. Wprowadzając różne podziały i obrazując je za pomocą wykresów, zmierzałem do możliwie wszechstronnego ujęcia tej złożonej kwestii.

W następnym rozdziale analizowane są zagadnienia gospodarcze przy podziale na rolnictwo (w tym uprawę i hodowlę), przemysł, a także handel i rzemiosło.

Ostatni rozdział analizuje rozwój szkolnictwa w gminie, a także przejawy aktywności społeczno – politycznej ludności gminy.

Aneks zawiera dodatkowe materiały źródłowe i zestawienia. Z kolei w załącznikach znajdują się mapy i plany ilustrujące treści zawarte w tekście pracy.

Na końcu zamieszczony jest także wykaz bibliografii z podziałem na źródła archiwalne, drukowane, opracowania i czasopisma.

[1] W 1965 roku nazwę tę zmieniono na Jeziorzany.
[2] APL, ZPŁ, sygn.153.
[3] R. Szczygieł, Kiedy Jeziorzany powinny obchodzić jubileusz swojej miejskości? Panorama Gminy Jeziorzany. Czasopismo Towarzystwa Regionalnego, nr 5, IV 1999, s. 3 – 4.
[4] J. Danielewicz, Bitwa pod Łysobykami [w:] Z przeszłości ziemi łukowskiej, pod red. J. Orłowskiego i R. Szaflika, Lublin 1959.
[5] Studium historyczno – urbanistyczne. Jeziorzany, woj. lubelskie, Lublin 1986.
[6] Ks. P. Denejko, Pamiątka. Opracowanie na podstawie zbiorów archiwum parafialnego, Łysobyki 1947.
[7] Historia państwa i prawa Polski pod red, J. Bardacha, t.3, Warszawa 1981; K. Grzybowski, Historia państwa i prawa Polski, t.4, Warszawa 1982.
[8] J. Kukulski, Realizacja reformy gminnej w 1864 roku w Królestwie Polskim [w:] Gmina wiejska i jej samorząd praca zbiorowa pod red. H. Brodowskiej, Warszawa 1989, s. 151 – 193.
[9] R. Chomać, Struktura agrarna Królestwa Polskiego na przełomie XIX i XX wieku, Warszawa 1970.
[10] K. Groniowski, Realizacja reformy uwłaszczeniowej 1864 roku, Warszawa 1963.
[11] A. Kierek, Rozwój kapitalizmu w rolnictwie regionu lubelskiego w latach 1864 – 1913, Warszawa 1964.
[12] T. Wolsza, Narodowa demokracja wobec chłopów w latach 1887 – 1914. Programy, polityka, działalność, Warszawa 1992.
[13] Łuków i okolice w XIX i XX wieku praca zbiorowa pod red. R. Turkowskiego, Warszawa 1989.

Kategorie
Jeziorzany

Leon.

Mimo, iż Leon Wyczółkowski spędził tutaj niewiele czasu (tutaj, znaczy Ostrów nad Wieprzem) warto poznać tego artystę, jego życie i twórczość. To mini-kompendium ma przybliżyć Wam postać tego wybitnego polskiego malarza i rysownika. Opis, który znajdziecie poniżej to tylko niektóre wybrane etapy życia i twórczości Leona Wyczółkowskiego. Nie było moją intencją powielanie materiałów ogólnie dostępnych w internecie, które każdy z Was mógłby znaleźć bez trudu. Zapewne fakty opisane poniżej znajdziecie gdzie indziej, w innych opracowaniach, trudno tego uniknąć. Przeglądając informacje w internecie na temat Wyczółkowskiego nigdzie nie natknąłem się na informację, że dzieciństwo swoje spędził właśnie tutaj, nieopodal nas, w Ostrowie. Jakie ślady pozostały po rodzinie Wyczółkowskich na naszych ziemiach? Na pewno na cmentarzu w Przytocznie pochowani są krewni malarza (zdjęcia w galerii). Faktem jest również, że Wyczółkowski namalował obraz „Chrystusa na krzyżu”, który znajduje się w kościele p.w. Chrystusa Zbawiciela w Rykach. Wraz ze śmiercią ojca Wyczółkowski opuścił  Ostrów. Jednak zostały tutaj osoby z rodziny Leona, w rodzinnym Ostrowie pozostał jego krewny – Ksawery Wyczółkowski, ożenił się on z córką właściciela majątku w Kawęczynie – Marią Barthold i otrzymał w posiadanie dwa folwarki Mściska i Zalesie. Z wujostwem utrzymywał kontakty utrzymywał kontakty, a dla kościoła Św. Trójcy w Łysobykach namalował w 1882 r. obraz „Chrystus Pan w grobie”. Dzisiaj tego obrazu u nas już nie ma, został podarowany przez miejscowego proboszcza biskupowi siedleckiemu.

Czy Leon, jako dorosły człowiek odwiedził nasze strony? Odpowiedzi nie znam, na pewno był w Lublinie gdzie powstał cykl litografii „Lublin”. Może w owym czasie zdarzyło się, że Wyczółkowski również odbywał podróże sentymentalne do miejsc, w których się wychował. Wszelkie informacje jakie odnajdziemy, na pewno Wam przedstawimy.

Choć żył tutaj tylko chwilę, warto wiedzieć, pamiętać i być dumnym.

Na zdjęciu: Nagrobek krewnych Leona Wyczółkowskiego, Ksawerego i Marii. Cmentarz w Przytocznie.

Twórczość Leona Wyczółkowskiego rozwijała się współcześnie z malarstwem Aleksandra Gierymskiego. Obydwaj Ci artyści byli u nas prekursorami, a później wraz z młodszymi Podkowińskim i Pankiewiczem – pionierami impresjonizmu, który wówczas stał się już we Francji kierunkiem niemal akademickim.

Wyczółkowski urodził się 11kwietnia 1852r. w Hucie Miastkowskiej, w powiecie garwolińskim, w domu dziadka. Ojciec, Mateusz Wyczółkowski i dziadek ze strony matki, Jan Faliński, gospodarowali na roli. Ojciec miał Ostrów nad Wieprzem, cztery do pięciu włók z dworkiem pod strzechą. Był to szlachcic chodaczkowy rodem ze wsi Wyczółki na Podlasiu, posiadłości Krasińskich, pieczętujący się herbem Ślepowron.

Przyszły malarz chodził z Ostrowa do szkoły ludowej w Kamionce (pod Lubartowem). Źródłem najsilniejszych wrażeń dzieciństwa była przyroda – rzeka i las; rzeka Wieprz o zmiennym korycie między łąkami, mnóstwo ptactwa; wylewy rzeki, które sprawiały, że dom rodziców nagle znajdował się na wyspie. W lesie Wyczółkowski szukal tajemniczości, mroku, halucynacji, strachu i to pociągało go nieodparcie.

W dwa lata po śmierci ojca, w roku 1863 (powstanie styczniowe, nie znalazło odbicia w twórczości malarza, zapewne ze względu na wiek, ledwie 11 lat) spotykamy nazwisko Leona Wyczółkowskiego na liście uczniów gimnazjum w Siedlcach, okres powstania spędził w domu dziadków.

Śmierć ojca, a potem upadek powstania zamknęły dzieciństwo Wyczółkowskiego. Lata młodzieńcze, niezbyt szczęśliwe, ze względu na powtórne, nieudane małżeństwo matki(Antonina Falińska), spędził w Warszawie. Po ukończeniu gimnazjum siedemnastoletni Wyczółkowski wstąpił w roku 1869 do „klasy rysunkowej”, ówczesnej Szkoły Malarstwa i Rysunku. Po skończeniu szkoły młodemu malarzowi udała się wyprawa przez zieloną granicę na pięć dni na Wystawę Powszechną 1873r. do Wiednia. Gdy od poboru do wojska uwolnił go stryj łapówką, artysta zwrócił dług (sprzedając obraz Św.Kazimierz) i zaczął myśleć o wyjeździe na dalsze studia do Monachium. Co w owym czasie dawała Akademia Monachijska? Niewątpliwie uczyła solidnego malarskiego rzemiosła. W Polsce, w tym czasie nie było praktycznie handlu dziełami sztuki. Inaczej rzecz miała się w Monachium i na rynku europejskim, gdzie bogate społeczeństwo chętnie inwestowało w sztukę. Z pragnieniem malarzy przejścia przez Monachium  wiązały się więc i nadzieje na pozyskanie nabywców na rynkach europejskich.

Wyczółkowski trafił do Monachium w 1875r. Jego zetknięcie się z atmosferą rynku monachijskiego, a równocześnie nędza jakiej zaznał po wyczerpaniu środków pieniężnych, zdają się tłumaczyć nierówności jego działalności malarskiej : z jednej strony dzieła odpowiadające twórczemu zamysłowi autora, z drugiej zaś sztuka kierowana do odbiorcy (malarstwo pod gusta klienta, na sprzedaż). Wyczółkowski studiował w akademii monachijskiej 2 lata.

Wprost z Monachium udał się do Krakowa, do Matejki. Doznawszy od mistrza krakowskiego życzliwego przyjęcia, spędził Wyczółkowski w majsterszuli Matejki dwa i pół roku: 1877-1879. Mieszkał w domu Matejki, przy ulicy Floriańskiej razem z Kazimierzem Pochwalskim. Uczniem Matejki był też wtedy Jacek Malczewski, z którym Wyczółkowski zaprzyjaźnił się.

Zetknięcie z Matejką pozostawiło pewne ślady w Wyczółkowskim. Stąd powstał później cykl „Skarbca wawelskiego” gdzie widać wyraźny wpływ mistrza Matejki na prace artysty. W 1877 Wyczółkowski otrzymał po dziadku niewielki spadek w gotówce i w roku 1878 wybrał się z Antonim Piotrowskim do Paryża. Tam zwiedził Wystawę Powszechną i oglądał zbiory muzealne, zapoznawał się bliżej z wielką sztuką. Lata 1879-1880 spędził we Lwowie, gdzie zaprzyjaźnił się ze starszym od siebie Adamem Chmielowskim. Chmielowski dał Wyczółkowskiemu impuls do namalowania obrazu „Alina” według „Balladyny” Słowackiego. W roku 1881 powrócił do Warszawy. Ten okres życia to przede wszystkim portrety i modne sceny salonowe. Równocześnie rozwija swój talent kolorysty. Ukraina – to kolejny kierunek, czy może etap twórczości Leona Wyczółkowskiego. Modny wśród ówczesnych malarzy, a także literatów. Artysta malował wtedy głównie obrazy przedstawiające ludzi i przyrodę. Niemniej jednak ludzie pojawiali się zawsze przed przyrodą. Na pierwszym miejscu z ludem, na drugim z przyrodą – nie odwrotnie. Znaczna liczba obrazów z cyklu ukraińskiego, zakupiona na wystawach zagranicznych, rozeszła się po świecie. Dużo dzieł zaginęło w czasie wojny.

W 1895 roku Wyczółkowski na propozycję Fałata, nowego dyrektora Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie, objął w niej stanowisko wykładowcy.

  • Historyczne zabytki i pamiątki Krakowa zafascynowały Wyczółkowskiego  – byłego ucznia Matejki. Już w 1895r. zabrał się do malowania Wawelu. Malował nie tylko Wawel jako budowlę, ale i poszczególne przedmioty ze skarbca wawelskiego,
  • Portrety przyjaciół ze świata artystycznego lub twórców, na których indywidualność Wyczółkowski żywo reagował uczuciowo, są uderzająco trafne, głęboko wnikliwe. I nie tylko przedstawiają różnych ludzi, ale i jako obrazy są całkowicie różne,
  • Wielką popularność u klienteli mieszczańskiej zyskiwały „kwiaty” Wyczółkowskiego i właśnie powodzenie u tej publiczności nie pozwoliło mu w tej dziedzinie na osiągnięcie szczerego i odkrywczego artyzmu. Zmarnowała je produkcja seryjna, niemal fabryczna,
  • Wyczółkowski odnajdywał siebie i najpełniej rozwijał wielki artyzm w pejzażu. Przede wszystkim – w Tatrach. W Tatry jeździł wiele razy w ciągu dziesięciu lat, począwszy od roku 1904,
  • Za granicę Wyczółkowski jeździł na ogół na krótko i nie po to by malować, lecz by oglądać i rozszerzać swój widnokrąg artystyczny przez zetknięcie się z dziełami mistrzów.

Wyczółkowski mówił: „…moje rzeczy graficzne zostaną. Więcej przywiązuję do tego wagi, niż do wszystkich moich obrazów”. Grafika Wyczółkowskiego starczyłaby za całe i wielkie dzieło życia innego artysty. Poświęcił jej wiele energii twórczej w ciągu trzydziestu pięciu lat.

Wyczółkowski ustąpił ze stanowiska profesora Akademii (wcześniej Szkoła) Sztuk Pięknych już w 1911r. Wybuch wojny w roku 1914 zastał Wyczółkowskiego w majątku Malinowszczyzna koło Mińska, gdzie spędził lato i skąd przedostanie się do Warszawy kosztowało go sporo wysiłków. Do Krakowa artyście udało się wrócić w 1915r. Pierwszą tekę powojenną wypełnił cykl „Lublin” (17 litografii – Kraków 1918/1919).

W 1922 roku spełniło się wieloletnie marzenie Wyczółkowskiego, Poznański Wydział Krajowy w zamian za ofiarowanie swojej bogatej kolekcji ofiarował resztówkę pod Bydgoszczą – Gościeradz, nieopodal Puszczy Tucholskiej. Od 1929r. Wyczółkowski mieszkał na przemian w Poznaniu i Gościeradzu.

W ostatnim okresie życia Wyczółkowski tworzył cenne studia i arcydzieła graficzne. Gdy przekraczał osiemdziesiątkę, Wyczółkowski powiedział: „Szkoda, żem przy urodzeniu nie postarał się od razu o bilet powrotny na koleje życia, bo mi go wciąż za mało, by podołać wszystkiemu, co jeszcze miałbym w sztuce do powiedzenia”

Osiemdziesięciodwuletni artysta został powołany na stanowisko profesora warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uczył grafiki w ciągu dwóch lat i tu, w Warszawie, po parodniowej chorobie zmarł 27 grudnia 1936r.

Na zdjęciu: Nagrobek artysty – Wtelno, dawne woj. bydgoskie, obecnie: województwo kujawsko-pomorskie, powiat bydgoski, gmina Koronowo, 16 km na północny zachód od centrum Bydgoszczy.

Bibliografia: „Leon Wyczółkowski” napisała Maria Twardowska. wyd.1962r. AURIGA. (Marcin dzięki za wypożyczenie książki:)

Ilustracje: internet.

Wpisany pierwotnie przez Administrator | 12 listopada 2009

Kategorie
Jeziorzany

Szkoła Podstawowa im. Stanisława Staszica w Jeziorzanach

Kiedy powstała szkoła w Jeziorzanach, w świetle znanych dokumentów, trudno jest ustalić. Być może istniała w 1764 r., kiedy to biskup Sołtyk pozwolił Żydom otworzyć swoją szkołę. Pierwsza wzmianka w dokumentach, dotycząca szkoły, pochodzi z 1820 r. Jest to wykaz mieszkańców Łysobyk, którzy płacili pensję nauczycielowi. Skoro za nauczanie dzieci płacili rodzice, prawdopodobnie uczniów nie było wielu. Mieszczanie łysobyccy nie byli zamożni. Drobne warsztaty rzemieślnicze, gospodarstwa chłopskie nie mogły przynieść dużych zysków. O lokalizacji tejże szkoły i innych szczegółach wspomniany dokument nie mówi.

O wiele więcej informacji dostarcza notatka z 1831 r. Wiadomo, że szkoła mieściła się w drewnianym, ciasnym budynku. Uczęszczało do niej 50 dzieci. Nie była to imponująca liczba, jak na 767 mieszkańców. Fakt ten potwierdza jeszcze raz ubóstwo łysobyczan. Tylko nielicznych stać było posłać dziecko do szkoły i opłacać nauczyciela.

Nauka odbywała się w okresie zimy i przypuszczalnie uczył jeden nauczyciel. Po upadku powstania styczniowego, w 1864 r., car nasilił akcję rusyfikacyjną. Tak jak wszystkie przejawy życia Polaków, szkoła szczególnie poddana była temu uciskowi. Z tego okresu wzmianki są śladowe. Wiadomo jedynie, że pod koniec XIX w., w 1890 r., pracował u nas, oddany carowi, nauczyciel Siuchta. W1915 r., w wyniku przegranej na froncie, wycofują się Rosjanie. Ich miejsce zajmują wojska niemieckie i austriackie. Dawny zabór rosyjski okupują Niemcy i Austro-Węgry. Granica stref okupacyjnych biegła wzdłuż Wieprza. Jeziorzany znalazły się w strefie niemieckiej, a Drewnik w austriackiej. W tych ciężkich czasach córka miejscowego sekretarza Kowalczykówna, z własnej inicjatywy, otwiera szkołę i prowadzi ją bezinteresownie przez 5 lat. Jej czyn zyskał poparcie władz okupacyjnych w Łukowie.

Dzieci uczyły się w wynajętych pomieszczeniach, gdyż budynek szkolny spłonął, tak jak większość domów, gdy wycofywali się Rosjanie. Po odzyskaniu niepodległości -zaczęła organizować się władza polska. Rozpoczęła też funkcjonowanie obowiązkowa szkoła siedmioklasowa. Dzieci nadal uczyły się w wynajętych salach, część izb lekcyjnych mieściła się w starym budynku Urzędu Gminy. Wobec trudności lokalowych władze przystąpiły do budowy nowej szkoły przy ul. Babiej. Jej budowę ukończono w 1926 r. Mieściły się w niej 4 izby lekcyjne, 2 sionki, kancelaria oraz dwa pokoiki na poddaszu dla nauczycieli. Do szkoły uczęszczały dzieci z Przytoczna, Blizocina i Woli Blizockiej. Do 1926 r. kierownikiem szkoły był J. Siwiński, następnie Czesław Zagajski a od 1926 r. aż do wybuchu wojny Albin Rosolski. Wśród nazwisk nauczycieli widnieją następujące: Antoni Zdunek, K. Sośnicka, Matejkówna, Urszula Miturówna, Mróz, Satowski, Jarczyński, Cybulski, Stanisław Deputat, Stanisława Rosolska, Leonard Kołodziej, Andrzejewski, ks. Jan Kazimierczak.

W1933 r. szkole nadano imię Stanisława Staszica w dowód wdzięczności za duże zasługi tego Polaka dla wsi i jej mieszkańców.

Bardzo szybko okazało się, że wybudowany budynek jest za ciasny, dlatego nauka odbywała się też w domu Jędrychów i Wójcików. Jednak to nie rozwiązywało trudnej sytuacji, postawiono, po rozważeniu innych propozycji, postawić nową szkołę. Tak ważnym przedsięwzięciem kierował, z ogromnym osobistym zaangażowaniem, Albin Rosolski. Drzewo pozyskano z lasu, który Łysobyki posiadały pod Walentynowem. Jego transportem na tzw. żelaźniakach, zajęli się gospodarze. Szkołę budował cieśla z Drewnika – Michał Radomski. Budowę ukończono w 1936 r. i stopniowo oddawano do użytku.Wykończeniem sali gimnastycznej zajęła się, już po wojnie, Stanisława Rosolska.

Okres okupacji, tak jak dla wszystkich polskich szkół, był bardzo ciężki. W obozach koncentracyjnych zginęło 2 nauczycieli, Stanisław Deputat, Albin Rosolski i ks. Jan Kazimierczak. Taki sam los spotkał wielu uczniów pochodzenia żydowskiego.   Szkoła   funkcjonowała   w ograniczonym zakresie. Uczyło tylko kilku nauczycieli:

Stanisława Rosolska, L. Ośmiałowski, J. Na-czas, Jesionowska, Zofia Garlewska. Od 1940 r., po aresztowaniu Albina Rosolskiego, kierownikiem szkoły został Andrzejewski. W czasie, kiedy w szkole stacjonowały wojska niemieckie, dzieci „uczyły się w remizie i u Stanisława Kijka na Budzyniu. Po wyzwoleniu zaczął się nowy okres w dziejach szkoły. Z ławek zniknęły „stery”, a pojawiły się polskie podręczniki. Przyszli też nowi nauczyciele. Przez 3 lata kierownikiem był Michaluk, potem kolejno szkołą kierowali: Stanisława Rosolska, Jerzy Kozak, Stanisława Wójcicka, Krystyna Stefura, Maria Wójcicka, Jolanta Fotyga, Emilia Białachowska, Wojciech Jakóbczyk i obecnie Jarosław Blicharz. Na przestrzeni 52 lat pracowało 90 nauczycieli. Tak jak przed wojną również i po jej zakończeniu szkoła boryka się z „ciasnotą”. W przeciągu tych lat wynajmowano pomieszczenia w domach prywatnych: u

  1. Gałązków, Matuszyńskich, Umel czy w remizie i pawilonie handlowym GS. Nawet zakupiony w latach 80-tych budynek przy ul. Rynek nie poprawił sytuacji.

Należy wspomnieć, że po wojnie stopniowo rezygnowano z budynku przy ul. Babiej ze względu na jego stan techniczny. ‚ Liczba uczniów ulegała ciągłym wahaniom. Do lat 70-tych oscylowała w granicach200-250. Istniałakonieczność tworzenia klas równoległych, a i tak w niektórych oddziałach było nawet 42 uczniów. W pewnym okresie nie zapisywano do szkoły dzieci z Węgielc. Pod koniec wyżej wspomnianych lat nastąpił znaczny spadek liczby młodzieży szkolnej, co wiązało się z migracją ludności do miast.

Obecnie liczba ta powoli rośnie. W nadchodzącym okresie szkołę czeka wiele zmian związanych z reformą oświaty, będzie to kolejny, bardzo ważny okres w dziejach tej instytucji.

Materiał pochodzi z tygodnika…

Opublikowano za zgodą autora.