186. Rocznica Bitwy pod Łysobykami – relacja.

Minęło już kilkanaście dni od obchodów 186. Rocznicy Bitwy pod Łysobykami. Czas aby to opisać, podsumować i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Tekst będzie jak najbardziej subiektywny, więc jeśli ktoś miałby inne zdanie to ma takie prawo a polemika, byle rzeczowa i „na temat” mile widziana.

Przy okazji muszę wspomnieć, że ostatnio mieliśmy również kłopoty z dostępem do strony, stąd też duże opóźnienie w publikacji tego i innych artykułów. W tej chwili wykorzystujemy tylko nasz profil aby publikować nowe materiały. Mam nadzieję, że problemy techniczne zostały zażegnane i spokojnie będziemy kontynuować naszą przygodę z historią.

Cóż, zawsze mam kłopot jak zacząć ów artykuł – pomimo tego, że krótki wstęp powyżej już jest. Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o to co się wydarzyło. Do tego przejdziemy za chwilę ale najpierw troszkę spraw, które z kronikarskiego obowiązku należy przedstawić.

Jak to bywało w ostatnich latach tak i w tym roku (uroczyste?) obchody 186. Rocznicy Bitwy pod Łysobykami, które odbyły się 18 czerwca 2017r. zostały zorganizowane przez Stowarzyszenie OSP Przytoczno Osiedle. Logistycznie i merytorycznie za przygotowania w największym stopniu odpowiadał autor niniejszego tekstu. Wiele osób brało udział w przygotowaniach, ale o tym w końcowej części artykułu, gdzie szerzej to opiszę.

Uroczyste? Chyba tak, skoro:

  1. innych obchodów nie było;
  2. w jakiś sposób było to wydarzenie podniosłe i ważne.

Jak co roku same przygotowania zaczęły się wiele dni przed 18. czerwca. W tym miejscu chciałbym tylko powiedzieć, że mimo, iż sam program obchodów może nie był bardzo okazały jednak wymagał sporo pracy i zaangażowania. To nie jest tak, że można zrobić to w jeden dzień. To po prostu nie jest możliwe. Sam zaś program po części wynikał z posiadanych przez nas środków finansowych. Bo tu kolejny fakt warty odnotowania – takie nawet skromne obchody wymagają zaangażowania pewnych środków finansowych. Trzeba zatem starannie zaplanować co podczas takiego wydarzenia należy w programie umieścić. Oczywiście, że mając dużo więcej pieniędzy można zrobić dużo więcej ale mając niewiele pieniędzy zrobić coś takiego jak tutaj… no cóż ocenę pozostawiam raczej będącym na miejscu.

Trudno recenzować siebie, swoje pomysły i swoją pracę choć spróbuję. Na początek coś „na minus” czyli co nie do końca się udało. Zawiodło nagłośnienie –  organy choć połowicznie działały, co w tamtej chwili wydawało się sukcesem należy uznać jednak za minus. To na pewno w jakiś sposób skomplikowało i umniejszyło „donośne brzmienie” tej uroczystości. Dla nas to lekcja na przyszłość. Poza tym trudno mi wskazać jakieś inne „wpadki”. Chyba ta jedna, w tym roku wystarczy.

Fot. W tym roku wydarzenie reklamowane było tym o to plakatem.

Meritum czyli o czym to było.

Ci, którzy uczestniczyli w tych obchodach, wiedzą jak było. Dla nich poniższe zdjęcia i moja relacja będzie tylko przypomnieniem. Dla tych, którzy z różnych względów nie byli, krótkie przypomnienie:

Bitwa pod Łysobykami – jedna z wielu bitew Powstania Listopadowego. Wydarzenia z dnia 19 czerwca 1831r. chcemy co roku upamiętniać jako nie tylko wydarzenie historyczne, które miało miejsce obok naszych domów ale nade wszystko pokazywać, że ta nasza historia nie może być zapomniana. Że, człowiek, każdy człowiek bez szacunku dla historii…(tutaj niech każdy sobie odpowie czym historia dla niego jest – w ten sposób zdanie dokończy). Słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego, które możecie przeczytać na stronie głównej doskonale wyjaśniają czym jest historia. Ja jeszcze często słucham tych słów, które niekoniecznie może mówią o historii ale ogólnie o sprawach ważnych.

Może i przesadzam z patosem, próbując z nieistotnej rzeczy zrobić coś wielkiego. Ale czy nieistotnej?

Program obchodów.

Sam program nie był obszerny – jak zawsze zaczęliśmy od mszy świętej. Potem krótką mowę o tej treści wygłosiłem ja, czyli autor tego artykułu:

(…) Dzięki naszej inicjatywie i w zasadzie uporowi to wydarzenie jakim jest uroczysta msza święta, tutaj w lesie za poległych w Bitwie pod Łysobykami ma miejsce. Chcemy aby te obchody były czymś więcej, stały się takim swoistym świętem, dniem w którym o naszej lokalnej historii pamięta się lepiej, wyraźniej, z większym zainteresowaniem. Dzisiaj i w minionych latach, dzięki naszemu zaangażowaniu i Waszej obecności to się udaje. Bo przecież bitwa pod Łysobykami to tylko jedna z naszych lokalnych historii. Jest dużo więcej ciekawych opowieści z przeszłości, które warto znać i pamiętać. Każdy kto miał okazję odwiedzić naszą stronę – przytoczno.pl – wie jak wiele ciekawych opowieści już opisaliśmy. Te już są znane, przed nami jeszcze wiele nieopowiedzianych. My ze swojej strony chcemy zrobić wszystko co jest możliwe, aby tak się stało, aby to miejsce i ten czas były jeszcze lepsze, godniejsze. Aby to się powiodło potrzeba czegoś więcej – zainteresowania ze strony innych, mieszkańców i nie tylko. Inaczej to miejsce będzie tylko posprzątanym lub nie placem z kamieniem po środku. Niczym więcej (…)

W tym roku do aktywnego uczestnictwa w obchodach włączyliśmy znanego historyka z Kocka, Pana Jacka Pożarowszczyka. Wygłosił on ciekawy referat na temat tej bitwy. Skąd wiem, że ciekawy? Każdy z uczestników, wspominając uroczystości nie omieszkał wspomnieć, że właśnie ten referat zrobił na nim pozytywne wrażenie – przy czym zarówno treść jak i sam prowadzący, który mówił w sposób ciekawy. Myślę, że to tylko początek i Pan Jacek jeszcze nie raz pojawi się na naszych uroczystościach z równie ciekawym referatem.

W zasadzie nieoficjalna część obchodów za chwilę się zacznie – co widać na zdjęciach. Nim jednak spróbujemy tradycyjnej grochówki i ciast, złóżmy podziękowania:

  1. przede wszystkim za pogodę – Panu Bogu – pogoda dopisała, mimo prognoz, które przepowiadały jednak deszcz.
  2. proboszczowi Mieczysławowi Mikulskiemu oraz ks. wikariuszowi Tomaszowi Mikołajczukowi za możliwość modlitwy w tym miejscu. Ponadto ks. wikariuszowi za wygłoszoną homilię – zarówno ciekawa, jak i w sposób godny wygłoszona.
  3. Pani Eli – za śpiew i grę w trakcie nabożeństwa.
  4. Za przybycie zaprzyjaźnionym jednostkom OSP – OSP KSRG Jeziorzany, OSP Krępa, OSP Stoczek Kocki.
  5. Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie za wypożyczenie mundurów z epoki, a Piotrkowi Kowalczykowi za ich odebranie i przywiezienie.
  6. Za przygotowanie posiłku – tradycyjnej grochówki Pani Małgorzacie Gomole.
  7. Za przygotowanie materiałów promocyjnych – plakatu i pamiątkowego magnesu dla Rafała.
  8. Dla wszystkich członków stowarzyszenia, naszych druhów, którzy aktywnie włączyli się w przygotowania tej uroczystości, zarówno tym młodszym jak i tym starszym. Bez naszej wspólnej pracy nie byłoby tego.

W sposób szczególny, wręczając symboliczną statuetką z dedykacją podziękowaliśmy: Wspólnocie Gruntowej wsi Jeziorzany oraz Wspólnocie Gruntowej wsi Przytoczno za okazaną pomoc – przekazanie środków finansowych, dzięki którym udało się przygotować tę uroczystość. Za wygłoszenie referatu również specjalne podziękowania dla Pana Jacka Pożarowszczyka z Kocka, który sposób interesujący przedstawił kilka faktów znanych i mniej znanych o bitwie pod Łysobykami.

Cóż, zbliżamy się do końca. Pozostaje obejrzeć zdjęcia zamieszczone obok.

Wnioski.

Przygotowywanie nawet tak niedużej imprezy okolicznościowej wymaga wiele pracy. W toku realizacji poszczególnych etapów, wszelkie niedociągnięcia, powstające na kolejnych odcinkach staraliśmy się eliminować. Jednak mimo to nie wszystko wyszło tak jak było zamierzone. Było również wiele pomysłów, których nie udało się zrealizować. Z różnych przyczyn. Przy realizacji tych obchodów powstało wiele nowych pomysłów i jest już wstępny plan jak ma to wyglądać za rok. Powiem tylko tyle, że warto czekać. Czas płynie szybko…

Nie będę oceniał kto i dlaczego przyszedł na te obchody albo kto i dlaczego nie przyszedł. Nie moja w tym rola jako organizatora. Wzorem lat ubiegłych, w tym roku i zapewne w latach przyszłych zaproszony jest każdy kto zaproszenie odczyta(ł).

Proszę o umieszczanie komentarzy poniżej.

Please follow and like us:

Zobacz również

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.